<?xml version='1.0' encoding='UTF-8'?><?xml-stylesheet href="http://www.blogger.com/styles/atom.css" type="text/css"?><feed xmlns='http://www.w3.org/2005/Atom' xmlns:openSearch='http://a9.com/-/spec/opensearchrss/1.0/' xmlns:georss='http://www.georss.org/georss' xmlns:gd='http://schemas.google.com/g/2005' xmlns:thr='http://purl.org/syndication/thread/1.0'><id>tag:blogger.com,1999:blog-8070785891377637713</id><updated>2012-01-27T00:23:01.248+01:00</updated><title type='text'>paproszkolandia</title><subtitle type='html'></subtitle><link rel='http://schemas.google.com/g/2005#feed' type='application/atom+xml' href='http://paproszkolandia.blogspot.com/feeds/posts/default'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8070785891377637713/posts/default?max-results=100'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://paproszkolandia.blogspot.com/'/><link rel='hub' href='http://pubsubhubbub.appspot.com/'/><author><name>karina</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13858840377860110694</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/-YRC0qtgG-Sg/ToBAmh2u5zI/AAAAAAAARKg/wEF_R8CdMZs/s1600/PICT2308.jpg'/></author><generator version='7.00' uri='http://www.blogger.com'>Blogger</generator><openSearch:totalResults>55</openSearch:totalResults><openSearch:startIndex>1</openSearch:startIndex><openSearch:itemsPerPage>100</openSearch:itemsPerPage><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8070785891377637713.post-8515133067873972511</id><published>2012-01-20T14:55:00.000+01:00</published><updated>2012-01-20T14:55:30.044+01:00</updated><title type='text'>odcinek 2/4 - Biesy</title><content type='html'>&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif; text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: Verdana,sans-serif; font-size: small;"&gt;Zanim się człowiek wybyczył w ciepłych krajach wypadało po raz nie wiadomo już który odwiedzić ukochaną bieszczadzką głuszę.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: Verdana,sans-serif; font-size: small;"&gt;Tym razem miało być nieco bardziej lajtowo niż ostatnio, kiedy to jak ślimaki nieśliśmy swój domek na plecach codziennie pod górę, aby go co wieczór rozbijać w innym miejscu. Co prawda fajnie napotykać w oczach Tych Którzy Schodzą szacun połączony z przerażeniem, ale umówmy się - z racji przytłoczenia bagażem fakturę ścieżek znam już na pamięć, teraz wolałam się wyprostować i pooglądać horyzont.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: Verdana,sans-serif; font-size: small;"&gt;Najpierw jednak należało dotrzeć do bazy wypadowej, czyli stodoły z sianem.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: Verdana,sans-serif; font-size: small;"&gt;Dotarcie zajęło jakieś trzy dni.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: Verdana,sans-serif; font-size: small;"&gt;Pierwszy spędziliśmy głównie w zastępczej komunikacji autobusowej, która okazała się totalnym kuriozum - podróż trwała trzy razy dłużej, bo przedpotopowy ikarus musiał co wioska zbaczać z trasy, żeby zameldować się na każdej jednej pipidówianej stacji kolejowej. Konduktor wyskakiwał z autobusu, biegł podpisać papiery i tak nam zeszło, u celu pojawiliśmy się późnym wieczorem, w związku z czym na szlak wyruszyliśmy o 21:00. Zaprawdę powiadam wam - NIGDY TEGO NIE RÓBCIE. Choćbym miała żebrać o nocleg u wieśniaka, choćbym miała rozbić namiot w rowie - nigdy więcej chodzenia po górach po ciemku.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: Verdana,sans-serif; font-size: small;"&gt;Ciemność to jest pojęcie względne. Noc w mieście to &lt;b&gt;nie jest&lt;/b&gt; ciemność. Noc we wsi to też &lt;b&gt;nie jest&lt;/b&gt; ciemność. Dopóki świeci choćby jedna latarnia, dopóki pełnia oślepia nocne zwierzątka, dopóki działa ci latarka, to &lt;b&gt;nie jest&lt;/b&gt; żadna, kurwa, ciemność!&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: Verdana,sans-serif; font-size: small;"&gt;Ciemność zaczyna się wtedy, gdy za plecami ginie ci światełko emitowane przez ostatnie gospodarstwo i z oświetlonego księżycem pola, nad którym beztrosko i bezszelestnie kołują sówki wchodzisz W LAS.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: Verdana,sans-serif; font-size: small;"&gt;Najpierw idziesz w miarę płasko, księżyc jeszcze trochę prześwieca przez drzewa, ale potem zaczyna się Blair Witch Project i smarki z nosa. Chmura wyłącza księżyc, ścieżka (ŚCIEŻKA?!) pnie się pod kątem 45 stopni, latarka nawala i co dziesięć sekund histerycznie w nią uderzasz, żeby zaskoczyła, a ponieważ to czołówka, to za chwilę zaczyna cię boleć głowa. Skoro padało non stop przez cały poprzedni tydzień, szlak przypomina bagno, a żeby nie było tak potwornie nudno, to za dnia trwa zrywka, więc cała trasa jest przeorana przez ciężki sprzęt, w związku z czym po dwóch minutach jesteśmy upaprani błotem po kolana.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: Verdana,sans-serif; font-size: small;"&gt;I ta &lt;b&gt;CIEMNOŚĆ&lt;/b&gt;. Gęsta, czarna, połykająca nędzną smużkę z latarki po paru metrach. Nie widzisz NIC, nie widzisz własnej ręki przed nosem, brniesz w glinie na czworakach, myślisz tylko o niedźwiedziach i o tym, czy wciąż trzymasz się szlaku.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: Verdana,sans-serif; font-size: small;"&gt;W dodatku &lt;b&gt;DŹWIĘKI&lt;/b&gt;. Odgłosy pożerania, trzask łamanych gałęzi, mlaskanie, warczenie. Niemożliwe, żeby wyobraźnia była w stanie wyprodukować aż taki hałas.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: Verdana,sans-serif; font-size: small;"&gt;Włącza ci się opcja Bardzo Pierwotne Lęki. Nie boisz się, że nie starczy na czynsz, że cię kanar złapie bez biletu, że zgubisz klucze, że ktoś ci przetnie zapinanko w rowerze. Boisz się, do cholery, że cię coś zaraz ZJE!&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: Verdana,sans-serif; font-size: small;"&gt;Żeby nie słyszeć ODGŁOSÓW, robimy własny celowy hałas i nie przystajemy ani na chwilę. Zatrzymaj się na moment i postój bez ruchu - ześwirujesz od tych potwornych dźwięków.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: Verdana,sans-serif; font-size: small;"&gt;Wyjątek stanowi jeden histeryczny przystanek - kiedy noga do połowy łydki grzęźnie mi w tej cholernej bagnistej glinie i nie mogę jej wyciągnąć. Gdybym nie miała mocno zasznurowanego buta, to by tam został, przysięgam, poszłabym dalej boso.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: Verdana,sans-serif; font-size: small;"&gt;Więc hałasujemy - przede wszystkim dyszymy ze zmęczenia i strachu, serca tak nam napieprzają, że słyszę ich echo, do tego klaszczemy od czasu do czasu, żeby potencjalnemu misiu dać znać, że hej, to my, maleńkie ludziki, jesteśmy chudzi i żylaści i aktualnie spoceni, nie najesz się i smakować też ci nie będziemy.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: Verdana,sans-serif; font-size: small;"&gt;Chodzenie z mapą po górach przetestowaliśmy wielokrotnie. Z plecakiem i bez. Statystyki naszej prędkości na szlaku były jednoznaczne - bez obciążenia idziemy w takim czasie, jak zaznaczony na mapie. Z plecakami zdecydowanie dłużej. Tym razem mimo bagażu na plecach zaszliśmy &lt;b&gt;o połowę szybciej&lt;/b&gt;. Chęć przetrwania daje turbodoładowanie.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: Verdana,sans-serif; font-size: small;"&gt;Pierwsze pytanie, z jakim spotkaliśmy się w chacie brzmiało: &lt;i&gt;Od której strony przyszliście&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: Verdana,sans-serif; font-size: small;"&gt;&lt;i&gt;? &lt;/i&gt;(spojrzenie dodawało: &lt;i&gt;drodzy samobójcy&lt;/i&gt;) &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: Verdana,sans-serif; font-size: small;"&gt; Chwilę potem dowiedzieliśmy się, że w dniu, który właśnie się kończył robili na tym szlaku zdjęcia łapie odciśniętej w błocie...&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: Verdana,sans-serif; font-size: small;"&gt;Zajebiście, miś przestał być potencjalny. Mamo, chcę zjeść moją chińską zupkę, zapiąć się w śpiworze i tam sobie zostać, zostać, zostać.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: Verdana,sans-serif; font-size: small;"&gt;Reszta bieszczadzkich przygód nie mroziła krwi w żyłach, następny dzień spędziliśmy na sielankowych wędrówkach przez łączki pełne motylków i pszczółek.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: Verdana,sans-serif; font-size: small;"&gt;W każdej bacówce spotykaliśmy wilczura rezydenta, każdy był upośledzony w kwestii aportowania.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-oGN3YMoJ0Kw/TxVcz-vhQTI/AAAAAAAASDM/-8qHljZ1G54/s1600/PICT2363.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="300" src="http://3.bp.blogspot.com/-oGN3YMoJ0Kw/TxVcz-vhQTI/AAAAAAAASDM/-8qHljZ1G54/s400/PICT2363.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-Jxsao8AhPCg/TxVdAEKVmjI/AAAAAAAASDU/FQv6XJuE3J8/s1600/PICT2386.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="300" src="http://1.bp.blogspot.com/-Jxsao8AhPCg/TxVdAEKVmjI/AAAAAAAASDU/FQv6XJuE3J8/s400/PICT2386.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: Verdana,sans-serif; font-size: small;"&gt;Doświadczyliśmy też samobójstwa znaku drogowego:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-xFfZAHScUk0/TxXk9-ZA8tI/AAAAAAAASEM/jKYAx1qRi24/s1600/PICT2435.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="300" src="http://4.bp.blogspot.com/-xFfZAHScUk0/TxXk9-ZA8tI/AAAAAAAASEM/jKYAx1qRi24/s400/PICT2435.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: Verdana,sans-serif; font-size: small;"&gt;Aż wreszcie dotarliśmy na siano, &lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: Verdana,sans-serif; font-size: small;"&gt;gdzie &lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: Verdana,sans-serif; font-size: small;"&gt;wodę na herbatę grzaliśmy na grillu, a &lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: Verdana,sans-serif; font-size: small;"&gt;myliśmy się u księdza. Stamtąd&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: Verdana,sans-serif; font-size: small;"&gt; już bez balastu wyruszaliśmy w najwyższe, ulubione partie.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: Verdana,sans-serif; font-size: small;"&gt; &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-FLCI0soqMAk/Txlv_h4bvxI/AAAAAAAASE0/pf_b22sjccQ/s1600/PICT2507.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="300" src="http://4.bp.blogspot.com/-FLCI0soqMAk/Txlv_h4bvxI/AAAAAAAASE0/pf_b22sjccQ/s400/PICT2507.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-yRA_qtn4Bio/TxlwCCDaQVI/AAAAAAAASE8/_3pYdP-At_A/s1600/PICT2554.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="300" src="http://1.bp.blogspot.com/-yRA_qtn4Bio/TxlwCCDaQVI/AAAAAAAASE8/_3pYdP-At_A/s400/PICT2554.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-4IQnFqQ27vI/TxlwCxngIfI/AAAAAAAASFE/ESz4xbnrtjs/s1600/PICT2568.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="300" src="http://4.bp.blogspot.com/-4IQnFqQ27vI/TxlwCxngIfI/AAAAAAAASFE/ESz4xbnrtjs/s400/PICT2568.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="font-family: Verdana,sans-serif; font-size: small;"&gt;&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: Verdana,sans-serif; font-size: small;"&gt;Na koniec odwiedziliśmy jeszcze dwie chaty łapiąc na stopa a to leśniczego, a to dwa razy tę samą parę sprężynkowłosych warszawiaków podróżujących w szalonym tempie zdezelowanym jeepem z małym Ignasiem (z wyglądu cherubinek, z usposobienia dzika bestia rozszarpująca chusteczki na strzępy i oblewająca otoczenie sokiem).&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: Verdana,sans-serif; font-size: small;"&gt;A na Końcu Świata nie odklejaliśmy się od hamaka...&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-Q2d-7IQYimQ/TxVgTvKvOBI/AAAAAAAASDc/06X8QGMvcEc/s1600/PICT2630.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="300" src="http://3.bp.blogspot.com/-Q2d-7IQYimQ/TxVgTvKvOBI/AAAAAAAASDc/06X8QGMvcEc/s400/PICT2630.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="font-family: Verdana,sans-serif; font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8070785891377637713-8515133067873972511?l=paproszkolandia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://paproszkolandia.blogspot.com/feeds/8515133067873972511/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://paproszkolandia.blogspot.com/2012/01/odcinek-24-biesy.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8070785891377637713/posts/default/8515133067873972511'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8070785891377637713/posts/default/8515133067873972511'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://paproszkolandia.blogspot.com/2012/01/odcinek-24-biesy.html' title='odcinek 2/4 - Biesy'/><author><name>karina</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13858840377860110694</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/-YRC0qtgG-Sg/ToBAmh2u5zI/AAAAAAAARKg/wEF_R8CdMZs/s1600/PICT2308.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-oGN3YMoJ0Kw/TxVcz-vhQTI/AAAAAAAASDM/-8qHljZ1G54/s72-c/PICT2363.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8070785891377637713.post-128105714673074435</id><published>2012-01-17T13:40:00.009+01:00</published><updated>2012-01-17T13:45:49.385+01:00</updated><title type='text'>odcinek 1/4 - Macedonia</title><content type='html'>&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif; text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: xx-small;"&gt;Najpierw  na swoje usprawiedliwienie miałam lato w wakacyjnych rozjazdach. Potem  jesienną przeprowadzkę. Teraz spadł śnieg, więc aura w sam raz do  nadrabiania słonecznych zaległości.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif; text-align: left;"&gt;&lt;span style="font-size: xx-small;"&gt;Tyle tytułem wstępu.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif; text-align: left;"&gt;&lt;span style="font-size: xx-small;"&gt;Tytułem streszczenia natomiast, w kolejności całkowicie achronologicznej:&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif; text-align: left;"&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif; text-align: left;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Macedonia  jest fajną krainą, w której kiwi  rośnie ludziom przed domem ot tak,  jak jarzębina. I figi rosną, też ot  tak. Arbuzy i melony na targu cenę  mają odwrotnie proporcjonalną do swej  przefantastyczności objawiającej  się smakiem, zapachem, gabarytami i  prawdziwością.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif; text-align: left;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Górskie  serpentyny otoczone przepaściami potwierdzają definitywnie skuteczność   pępkowego plasterka i kończą dociekania w temacie &lt;i&gt;jak to, do cholery, działa?! &lt;/i&gt;bo ileż można się nad tym zastanawiać, skoro po prostu działa i już.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif; text-align: left;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Macedońscy   złodzieje przepraszają po niemiecku, kiedy zauważysz ich o świcie w   nogach swojego łóżka, a macedońska policja ma taką manianę, że zapomnij   panie kierowco o swoich służbowych dukatach skradzionych, bez nerw,  poza  tym jest gorąco, nie? Czemu nie pójdziecie popływać?&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif; text-align: left;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;A jezioro czyste, przejrzyste, ciepłe, molo całe nasze, na horyzoncie góry Albanii, kto by narzekał... &lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif; text-align: left;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Tambylcze koty wygrzewają się na kamiennych mikrouliczkach, pozują&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt; do zdjęć i sprawiają podobne wrażenie, co macedońscy policjanci - przyjdź jutro, teraz jestem zajęty. Celebrowaniem przerwy.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif; text-align: left;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; font-family: Verdana,sans-serif; text-align: left;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-_Ns_aTvPncU/TslfzdepRII/AAAAAAAARkc/3KohWGcQgxk/s1600/PICT2712.jpg" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="300" src="http://3.bp.blogspot.com/-_Ns_aTvPncU/TslfzdepRII/AAAAAAAARkc/3KohWGcQgxk/s400/PICT2712.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/span&gt; &lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; font-family: Verdana,sans-serif; text-align: left;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; font-family: Verdana,sans-serif; text-align: left;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-KJnteMC8Z5E/Tslh2p-CGfI/AAAAAAAARkk/Aru2RIWlS7E/s1600/PICT2754.jpg" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="300" src="http://4.bp.blogspot.com/-KJnteMC8Z5E/Tslh2p-CGfI/AAAAAAAARkk/Aru2RIWlS7E/s400/PICT2754.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; font-family: Verdana,sans-serif; text-align: left;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; font-family: Verdana,sans-serif; text-align: left;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-jKzrl_tMHpM/Tslk2HtEd3I/AAAAAAAARks/9qt1gKYxArQ/s1600/PICT2774.jpg" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="300" src="http://3.bp.blogspot.com/-jKzrl_tMHpM/Tslk2HtEd3I/AAAAAAAARks/9qt1gKYxArQ/s400/PICT2774.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif; text-align: left;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt; &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Z  Macedonii wraca się po pierwsze długo, po  drugie  niechętnie. Mimo  zdobytego wyśpiewanego srebra. Pół plecaka  zajmują  melony, drugie pół  przyprawy i bakalie. I rachatłukum, które do  dziś  leży w lodówce, bo  coś słabo mu idzie zakładanie fanklubu.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;---&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;W drodze do i z Macedonii - tranzytowo Budapeszt.  Powtórka z zeszłorocznej rozrywki, dzięki której chcąc nie chcąc robiłam  za kompas, z igłą ustawioną na wieczorne radayowe zagłębie knajpiane.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Temperaturowy rekord stulecia przeczekany w fontannie, zapas paprykowych  past nabyty. Za walutę, od przeliczania której robią się zmarszczki na  mózgu.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="font-family: Verdana,sans-serif; font-size: small;"&gt;&lt;span style="font-size: xx-small;"&gt;cdn.&lt;/span&gt; &lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8070785891377637713-128105714673074435?l=paproszkolandia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://paproszkolandia.blogspot.com/feeds/128105714673074435/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://paproszkolandia.blogspot.com/2012/01/odcinek-14-macedonia.html#comment-form' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8070785891377637713/posts/default/128105714673074435'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8070785891377637713/posts/default/128105714673074435'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://paproszkolandia.blogspot.com/2012/01/odcinek-14-macedonia.html' title='odcinek 1/4 - Macedonia'/><author><name>karina</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13858840377860110694</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/-YRC0qtgG-Sg/ToBAmh2u5zI/AAAAAAAARKg/wEF_R8CdMZs/s1600/PICT2308.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-_Ns_aTvPncU/TslfzdepRII/AAAAAAAARkc/3KohWGcQgxk/s72-c/PICT2712.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8070785891377637713.post-5101240597240082761</id><published>2011-10-28T10:54:00.006+02:00</published><updated>2011-10-29T21:03:35.359+02:00</updated><title type='text'>Taki los - krzywy nos</title><content type='html'>&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;Usprawiedliwienia i streszczenia będą w następnym odcinku.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Tymczasem na OIOMie:&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Półdupkiem  przycupnięta na skraju łóżka przebywam, trzymam za uwenflonowaną łapkę i  patrzę z kluchą w gardle na tę jesień średniowiecza, którą mu zrobili z oblicza.  Randka z anestezjologiem się udała, kamień z serca walnął o wyszorowaną posadzkę, bo już dostawałam schizy czytając w internecie o delikwentach, którzy się obudzili w trakcie.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Sanitariuszka morowa panna zdejmuje kroplówkę i orzeka:&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;- Dobra, zabieramy pana na oddział, tam się będziecie dalej przytulać.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Sanitariuszka nr 2:&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;- No ale ja nie wiem, czy to tak można...&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;span style="color: #45818e;"&gt;M&lt;/span&gt;&lt;i&gt; (z odmętów resztek narkozy się wyłaniający)&lt;/i&gt;: Zależy, który mięsień mam sprawny.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;To i tak lepiej niż onegdaj Pluszers, który przy wybudzaniu próbował wszystkim wcisnąć kit, że jest tygrysem...&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Maniak krzyżówek, z którym &lt;span style="color: #45818e;"&gt;M&lt;/span&gt;  dzieli pokój nie wrócił na noc. Do towarzystwa zostaje więc tylko  zakorkowany nad łóżkiem tlen i beztlen, w zależności od preferencji.  Pycha.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; font-family: Verdana,sans-serif; text-align: left;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-6SyzK9WAk6Y/TqppI7LBv3I/AAAAAAAARVs/BBYEHyFGzMk/s1600/PICT3200.jpg" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="300" src="http://4.bp.blogspot.com/-6SyzK9WAk6Y/TqppI7LBv3I/AAAAAAAARVs/BBYEHyFGzMk/s400/PICT3200.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; font-family: Verdana,sans-serif; text-align: left;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Po  korytarzu, szurając kapciami* snuje się Pan Słonik - dziadek z  przyczepioną do nosa trąbką, a na tablicy ogłoszeń wisi informacja o  zebraniu Stowarzyszenia Osób Bez Krtani. Kosmos. Nie przestają mnie też  fascynować drzwi z napisem BRUDOWNIK.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; font-family: Verdana,sans-serif; text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; font-family: Verdana,sans-serif; text-align: left;"&gt;&lt;span style="font-size: xx-small;"&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;*  To jest jakiś szpitalny fenomen. Dlaczego pacjenci się tak snują po  tych korytarzach i zawsze, ale to zawsze szurają kapciami! Nie chodzą,  nie spacerują, tylko się SNUJĄ. Z nieodłącznym kapciowym poszurem.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size: xx-small;"&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8070785891377637713-5101240597240082761?l=paproszkolandia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://paproszkolandia.blogspot.com/feeds/5101240597240082761/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://paproszkolandia.blogspot.com/2011/10/taki-los-krzywy-nos.html#comment-form' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8070785891377637713/posts/default/5101240597240082761'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8070785891377637713/posts/default/5101240597240082761'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://paproszkolandia.blogspot.com/2011/10/taki-los-krzywy-nos.html' title='Taki los - krzywy nos'/><author><name>karina</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13858840377860110694</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/-YRC0qtgG-Sg/ToBAmh2u5zI/AAAAAAAARKg/wEF_R8CdMZs/s1600/PICT2308.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-6SyzK9WAk6Y/TqppI7LBv3I/AAAAAAAARVs/BBYEHyFGzMk/s72-c/PICT3200.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8070785891377637713.post-5811125165496931693</id><published>2011-06-08T20:48:00.003+02:00</published><updated>2011-11-24T11:31:25.794+01:00</updated><title type='text'>W oczekiwaniu na wroga</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;span style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;Temperatura w pokoju przekracza 28 stopni.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;span style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;Paprochy leżą na pleckach i wietrzą podwozia.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;span style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;Lody popełniłam&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-rXQKLjQUrL0/Te_CGRfw48I/AAAAAAAAQtg/5sYWr8m8JUw/s1600/PICT1967x.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="400" src="http://3.bp.blogspot.com/-rXQKLjQUrL0/Te_CGRfw48I/AAAAAAAAQtg/5sYWr8m8JUw/s400/PICT1967x.jpg" t8="true" width="300" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;&lt;span style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;i udaję, że jestem na wakacjach&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-c4Lu4r9Mrsw/Te_CX9jPPrI/AAAAAAAAQtk/VZKs_TiyMvI/s1600/PICT1968x.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="300" src="http://2.bp.blogspot.com/-c4Lu4r9Mrsw/Te_CX9jPPrI/AAAAAAAAQtk/VZKs_TiyMvI/s400/PICT1968x.jpg" t8="true" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;&lt;span style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;Gmail podpowiada mi z boku: "leć do PARYŻ za 32 zł" oraz "marynarze - portal pracy", a także "piękna mama" i "energia słoneczna". Hm.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;span style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;Spotkałam na chodniku kartę do gry leżącą na brzuchu, odwróciłam czubkiem ciżemki i spojrzał na mnie król pik. &lt;span style="background-color: white; color: #45818e;"&gt;M&lt;/span&gt; sprawdził, co znaczy król pik: że albo dobra rada, albo urząd skarbowy, albo wyjedź na parę dni i się zrelaksuj. A w ostatniej linijce stało "odwrócona: wróg". Wrogu, wyłaź, jestem gotowa, król pik mnie ostrzegł.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;span style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;Z Ukrainy przywiozłam chałwę, wódkę oraz wódkę, piwo, piwo i piwo. I ikonkę z Angelem Chranicielem.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;span style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;Na balkonie zasadziłam mikroświerczka o imieniu Kaktus.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;span style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;Muszę coś zmienić. Chyba zmienię mieszkanie.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8070785891377637713-5811125165496931693?l=paproszkolandia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://paproszkolandia.blogspot.com/feeds/5811125165496931693/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://paproszkolandia.blogspot.com/2011/06/w-oczekiwaniu-na-wroga.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8070785891377637713/posts/default/5811125165496931693'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8070785891377637713/posts/default/5811125165496931693'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://paproszkolandia.blogspot.com/2011/06/w-oczekiwaniu-na-wroga.html' title='W oczekiwaniu na wroga'/><author><name>karina</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13858840377860110694</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/-YRC0qtgG-Sg/ToBAmh2u5zI/AAAAAAAARKg/wEF_R8CdMZs/s1600/PICT2308.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-rXQKLjQUrL0/Te_CGRfw48I/AAAAAAAAQtg/5sYWr8m8JUw/s72-c/PICT1967x.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8070785891377637713.post-5917566843867108199</id><published>2011-03-26T23:56:00.012+01:00</published><updated>2011-10-28T12:17:10.037+02:00</updated><title type='text'>Różnica konieczności</title><content type='html'>&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Poobiednia sjesta. &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Leżymy i&amp;nbsp;trawimy w ciszy. &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Przerywam proces:&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;- &lt;i&gt;(bez entuzjazmu)&lt;/i&gt; Muszę pomalować paznokcie...&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;span style="color: #76a5af;"&gt;-&lt;/span&gt; A ja napisać doktorat!&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8070785891377637713-5917566843867108199?l=paproszkolandia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://paproszkolandia.blogspot.com/feeds/5917566843867108199/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://paproszkolandia.blogspot.com/2011/03/roznica-koniecznosci.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8070785891377637713/posts/default/5917566843867108199'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8070785891377637713/posts/default/5917566843867108199'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://paproszkolandia.blogspot.com/2011/03/roznica-koniecznosci.html' title='Różnica konieczności'/><author><name>karina</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13858840377860110694</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/-YRC0qtgG-Sg/ToBAmh2u5zI/AAAAAAAARKg/wEF_R8CdMZs/s1600/PICT2308.jpg'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8070785891377637713.post-2293633587194862464</id><published>2011-02-27T20:39:00.003+01:00</published><updated>2011-10-28T12:18:46.187+02:00</updated><title type='text'>Wypełniacze</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;div style="border: medium none;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="border: medium none;"&gt;&lt;div style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;a href="https://lh4.googleusercontent.com/-iuurFj3Se4k/TWqYaqPD92I/AAAAAAAAQW4/ghfrllg3ffw/s1600/PICT8587.JPG" imageanchor="1" style="clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;/a&gt;&lt;img border="0" height="300" l6="true" src="https://lh4.googleusercontent.com/-CW2UgcZ2KwA/TWqVX_yGDII/AAAAAAAAQWc/o3aeNi3zQ3Q/s400/01.jpg" width="400" /&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="https://lh4.googleusercontent.com/-CvXnUdZPIjg/TWqn_322EcI/AAAAAAAAQXY/B6jklf9Hf8g/s1600/03.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="300" l6="true" src="https://lh4.googleusercontent.com/-CvXnUdZPIjg/TWqn_322EcI/AAAAAAAAQXY/B6jklf9Hf8g/s400/03.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;&lt;a href="https://lh3.googleusercontent.com/-ZVPuImB9wm4/TWqWAGnQ_9I/AAAAAAAAQWo/EOx9LPly2KU/s1600/04.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="300" l6="true" src="https://lh3.googleusercontent.com/-ZVPuImB9wm4/TWqWAGnQ_9I/AAAAAAAAQWo/EOx9LPly2KU/s400/04.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;&lt;a href="https://lh3.googleusercontent.com/-lyv5QtS0uoo/TWqV9kqeCVI/AAAAAAAAQWk/PdY0oOQeOOw/s1600/02.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="300" l6="true" src="https://lh3.googleusercontent.com/-lyv5QtS0uoo/TWqV9kqeCVI/AAAAAAAAQWk/PdY0oOQeOOw/s400/02.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;span style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;Nie wiem tak do końca, o co im chodzi z tymi workami. Że szeleszczą? Że są bezbronne? Najprawdopodobniej jedyna odpowiedź na pytanie &lt;i&gt;Dlaczego koty mają takiego fioła na punkcie worków&lt;/i&gt; brzmi "BO TAK!", jak to zwykle bywa z&amp;nbsp;próbami pojęcia kociej argumentacji (a raczej dopasowania do nich ludzkiej). &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;span style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;Właściwie worki stanowią jedynie podzbiór, zbiorem właściwym są rzeczy&amp;nbsp;zaklasyfikowane jako &lt;b&gt;wszystko, do czego można wejść&lt;/b&gt;. &lt;i&gt;Można&lt;/i&gt; nie znaczy, że należy, &lt;i&gt;można&lt;/i&gt; w tym wypadku&amp;nbsp;znaczy: jest fizycznie możliwe. &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;span style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;Chyba się już przyzwyczaiłam, że nie&amp;nbsp;ma szans, żeby&amp;nbsp;się spakować nie wyciągając kota z plecaka jakieś dwadzieścia razy w trakcie. Że&amp;nbsp;przychodząc z zakupami do domu trzeba się liczyć z nadzorem celników, którzy bardzo skrupulatnie muszą sprawdzić, co jest w siatce. Że dostając paczkę trzeba się pospieszyć z wyjmowaniem prezentu z kartonu, bo karton rzecz święta i musi zostać należycie powitany, odśrodkowo oczywiście.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;span style="font-family: Verdana;"&gt;Podejrzewam, że wychodzą z założenia, że &lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: Verdana;"&gt;każdy przedmiot nadaje się do wypełnienia go swoim puchatym istnieniem.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;&lt;a href="https://lh5.googleusercontent.com/-wP0lnqWe08Q/SVVKXmXNpPI/AAAAAAAAHgo/mn34e_SxYfE/s1600/PICT9287.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="300" l6="true" src="https://lh5.googleusercontent.com/-wP0lnqWe08Q/SVVKXmXNpPI/AAAAAAAAHgo/mn34e_SxYfE/s400/PICT9287.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;&lt;a href="https://lh5.googleusercontent.com/-SucCBwE6UuY/Sfd1vNrdZoI/AAAAAAAAI2c/aU5hx9OHx84/s1600/PICT9544.JPG" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="300" l6="true" src="https://lh5.googleusercontent.com/-SucCBwE6UuY/Sfd1vNrdZoI/AAAAAAAAI2c/aU5hx9OHx84/s400/PICT9544.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: Verdana;"&gt;Mój ubiegły pyszczek podlegał tym samym niepojętym prawom...&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="https://lh3.googleusercontent.com/-ndWEY7PVn5o/TWqmABpMeGI/AAAAAAAAQXU/xkWYLli5ZEM/s1600/untitled.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="266" l6="true" src="https://lh3.googleusercontent.com/-ndWEY7PVn5o/TWqmABpMeGI/AAAAAAAAQXU/xkWYLli5ZEM/s400/untitled.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="https://lh5.googleusercontent.com/-kNgiUNd_-1E/RowhnwVRnvI/AAAAAAAAA84/_wYHATSGYSk/s1600/PICT7355.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="300" l6="true" src="https://lh5.googleusercontent.com/-kNgiUNd_-1E/RowhnwVRnvI/AAAAAAAAA84/_wYHATSGYSk/s400/PICT7355.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="left" style="text-align: left;"&gt;﻿&lt;/div&gt;&lt;div align="left" style="text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="left" style="text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="left" style="text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="left" style="text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="left" style="text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="left" style="text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="left" style="text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="left" style="text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="left" style="text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="left" style="text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="left" style="text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="left" style="text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="left" style="text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="left" style="text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="left" style="text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="https://lh5.googleusercontent.com/-admHBJf_xW4/SGF8pVYyoII/AAAAAAAAEzo/ptOlHji8ORY/s1600/PICT8587.JPG" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="311" l6="true" src="https://lh5.googleusercontent.com/-admHBJf_xW4/SGF8pVYyoII/AAAAAAAAEzo/ptOlHji8ORY/s400/PICT8587.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="https://lh3.googleusercontent.com/-EJQgwE5UcKY/ST7hKZKXWdI/AAAAAAAAHD0/5IV3IJ9CW60/s1600/PICT8971.JPG" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="300" l6="true" src="https://lh3.googleusercontent.com/-EJQgwE5UcKY/ST7hKZKXWdI/AAAAAAAAHD0/5IV3IJ9CW60/s400/PICT8971.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="left" style="text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="left" style="text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="left" style="text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="left" style="text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="left" style="text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="left" style="text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="left" style="text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="left" style="text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="left" style="text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="left" style="text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="left" style="text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="left" style="text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="left" style="text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="left" style="text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="left" style="text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="left" style="text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;﻿&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;span style="font-family: Verdana;"&gt;Małe maniakalne wypełniacze...&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8070785891377637713-2293633587194862464?l=paproszkolandia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://paproszkolandia.blogspot.com/feeds/2293633587194862464/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://paproszkolandia.blogspot.com/2011/02/wypeniacze.html#comment-form' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8070785891377637713/posts/default/2293633587194862464'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8070785891377637713/posts/default/2293633587194862464'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://paproszkolandia.blogspot.com/2011/02/wypeniacze.html' title='Wypełniacze'/><author><name>karina</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13858840377860110694</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/-YRC0qtgG-Sg/ToBAmh2u5zI/AAAAAAAARKg/wEF_R8CdMZs/s1600/PICT2308.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='https://lh4.googleusercontent.com/-CW2UgcZ2KwA/TWqVX_yGDII/AAAAAAAAQWc/o3aeNi3zQ3Q/s72-c/01.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8070785891377637713.post-8139756658693437509</id><published>2011-02-15T22:10:00.014+01:00</published><updated>2011-10-28T12:29:54.625+02:00</updated><title type='text'>Leon i Marceli</title><content type='html'>&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;Dziadkowie moi&amp;nbsp;jeden wspólny mieli mianownik - kapitalne imiona.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;&lt;b&gt;Leon&lt;/b&gt; &lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;przede wszystkim był ogrodnikiem. Trochę listonoszem. Trochę hodowcą lisów. Trochę palaczem w szkolnej kotłowni.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;Odziedziczyłam po nim paletę i kilka farb, które mu się ostały po namalowaniu fury obrazów.&lt;br /&gt;Wspomnienia są mgliste, bo byłam na etapie&amp;nbsp;tworzenia wyrafinowanych&amp;nbsp;szlaczków w zerówce, kiedy Leona zabrakło. Pamiętam, jak malował w kuchni. Pamiętam, jak nauczył mnie paru szachowych ruchów i potem dawał się ogrywać. Pamiętam, że miał zupełnie białe włosy, wcale nie siwe. Z tym wiąże się zresztą rodzinna opowiastka, jak to Leon uciekał od Rusków na pieszo do ojczyzny - wtedy to, młodzieńcem będąc, stracił kolor w ciągu jednej nocy.&lt;br /&gt;Ale przede wszystkim pamiętam leonowe obrazy. Snopki siana. Sannę. Murzyńską wioskę. Niezliczone portrety dziewczynek. No i bukiet gladioli - misterny obraz, który namalował w kilku egzemplarzach i rozdał swoim dorosłym dzieciom do ich własnych domów. znałam wszystkie płatki i łodyżki na pamięć...&lt;br /&gt;Leon wyposażył świat w dziewięcioro potomków, z czego Adziu był przedostatnim, w związku z czym kiedy większość mojego licznego kuzynostwa dokonywała ożenku ja sięgałam im dopiero do pasa i tańczyłam bez krępacji na ich weseliskach do przebojów typu &lt;a href="http://maniekblacha.wrzuta.pl/audio/1bAFYLWC83P/fernando_express_-_fiesta_americana"&gt;&lt;i&gt;Fiesta Amerikana&lt;/i&gt;&lt;/a&gt;.&lt;br /&gt;W wieku poprodukcyjnym będąc, Leon potrafił chodzić na rękach. Pomagał Adziowi przy budowaniu domu, wiem nawet, którą ścianę postawił, chociaż byłam wtedy zajęta upychaniem pięciu szczeniaczków w drewnianym wózku i zmuszaniem ich do&amp;nbsp;przejażdżki...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Po &lt;b&gt;Marcelim&lt;/b&gt; została mi książka o Janosiku i&amp;nbsp;imię dla&amp;nbsp;potencjalnego syna.&lt;br /&gt;Z racji, że jego ojciec był piekarzem - jako jedyne dziecko&amp;nbsp;z całej&amp;nbsp;ulicy posiadał buty. (Dygresja: zawsze mnie zastanawiała ta prawidłowość. Czy to znaczy, że syn szewca jako jedyny chodził najedzony? I tu na scenę wtacza się wierszyk Tuwima, w którym to &lt;i&gt;piekarz musi mieć buty, więc do szewca iść trzeba. No a gdyby nie piekarz, to by szewc nie miał chleba&lt;/i&gt;. Kasetę miałam z wierszami Tuwima, na pamięć ją znałam - łącznie z każdym niuansem intonacyjnym aktorów czytających oraz z muzyczką pomiędzy kolejnymi wierszami. Koniec dygresji.)&lt;br /&gt;Podobno Marceli miał niegdyś kota, który na powitanie skakał mu na szyję i obiegał kilkakrotnie tworząc złudzenie optyczne w postaci szalika. Oprócz kota miał też piękny charakter pisma, kaligraficzny.&lt;br /&gt;Z Marcelim wiąże się moje pierwsze życiowe wspomnienie. Trzyma&amp;nbsp;mnie za&amp;nbsp;rękę, wysoki, po mojej prawej stronie, wieczór, wychodzimy przed blok, stajemy przodem do ulicy, tyłem do krzaków (które do dziś tam rosną, bazę w nich miałam z chłopakami z klatki), patrzymy w lewo, czy już nadjeżdża. Autokar z babcią, prosto z NRD. &lt;br /&gt;Potem już&amp;nbsp;kolejne babci powroty, mnóstwo pakunków, salami duże jak ja - zanosiłam do kuchni i wieszałam pod stołem bez schylania, miś z puchatym nosem, zabawkowe pomarańczowe telefony...&lt;br /&gt;Ale to wyjście przed blok z dziadkiem, te wszystkie kinestetyczne szczegóły - co z lewej, co z prawej, krzaki za nami, ulica przed nami - to pierwsze, co w ogóle w życiu pamiętam.&lt;br /&gt;Wspomnień jest dużo więcej, bo i pożył za mojej kadencji dłużej niż Leon, poza tym mieszkałam z nim przez lata szczenięce.&lt;br /&gt;Więc działka. Wyprawy na działkę żółtopomarańczowym Simsonem. Dziadek z przodu, babcia z tyłu, a między nimi ja wciśnięta jak kawałek szczypiorku,&amp;nbsp;do którego&amp;nbsp;wtedy zresztą byłam podobna z postury (a raczej jej braku). Sto tysięcy miliardów ciekawych rzeczy do robienia na działce. I znowu kinestetyczne wspomnienia - ziemia na ścieżce tak pulchna, że ugina się pod nogami w plastikach, plastiki drapią skórę na bosych stopach. Zielona blaszana beczka z wodą, w której zanurzam palec i maluję na beczce ptaki, blacha jest nagrzana od słońca, ptaki momentalnie wysychają, szybko maluję jak najwięcej się uda, zanim znikną. Włażenie na drzewo, moje najmojsze rozgałęzione drzewko działkowe. Gladiole, bratki, goździki, lwie paszcze, łubin. Czerwony agrest, porzeczki czarne, czerwone i białe. Dziadek cały czas w tle, dba o tę działkę&amp;nbsp;w prażącym słońcu albo wyleguje się na leżaku.&lt;br /&gt;(Moja działkowa sielanka skończyła się wraz z narodzinami Pluszersa, którego od tej pory musiałam wozić w wózku po koleinach międzydziałkowych miękkich ścieżek. Bo&amp;nbsp;rodzina&amp;nbsp;pieli, grabi, podlewa&amp;nbsp;i co tam jeszcze, a ja mam się zajmować małym zasmarkanym bobasem. Tortury kilkulatki marzącej o powrocie&amp;nbsp;między ulubione&amp;nbsp;gałęzie były przerywane błogimi chwilami, kiedy to Pluszers komunikował donośnym wrzaskiem, że pielucha jest pokalana albo że pożąda mamertowego mleka RAJTNAŁ!)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A potem Marceli nie mógł już jeździć&amp;nbsp;na Simsonie ani pięknie pisać, bo dziwna przygoda z żyłką w lewej półkuli odebrała mu władzę nad prawą kaligrafującą ręką, &lt;span style="color: black;"&gt;prawą nogą&amp;nbsp;zmieniającą biegi&lt;/span&gt;&amp;nbsp;i nad mową, pozostawiając pełnię władz umysłowych. W związku z czym wytworzyliśmy sobie nowe rozrywki - siadałam ze słownikiem ortograficznym, znajdowałam w nim najtrudniejsze wyrazy i kazałam Marcelemu powtarzać. Uczyłam go gżegżółkować, a on dawał mi się męczyć (a i tak zawsze najlepiej wychodziła mu CHOLERRRA! jak się zdenerwował). W każdy czwartkowy wieczór mieliśmy natomiast inny rytuał - wspólne oglądanie Misia Uszatka. Niezmiennie w takiej samej tapczanowej pozycji i niezmiennie z takim samym finałem - moim rozpaczliwym szlochem, kiedy następowała przesmutna &lt;i&gt;pora na dobranoc, bo już księżyc świeci...&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;Potem ja urosłam,&amp;nbsp;a Marceli leżąc sobie w takiej samej tapczanowej pozycji łapał Pluszersa, który właśnie nauczył się przemieszczać odnóżami i przebiegał tryliard razy dziennie obok tapczanu. Jak Pluszers wracał z dziadkowego przechowania do domu, to Marceli wkładał sobie jej paputek do&amp;nbsp;kieszuli* na piersi i tak z nim chodził, aż Pluszers wracał następnego dnia, żeby dalej doskonalić się w&amp;nbsp;biegach przełajowych.&lt;br /&gt;Działkę sprzedano, za zdobyte tą drogą fundusze nabyto dla mnie pianino, co było efektem jednego jedynego razu, kiedy to Adziu poszedł na wywiadówkę zamiast Mamerta -&amp;nbsp;wychowawczyni udało się go przekonać, że koniecznie trzeba mnie wysłać do szkoły muzycznej. Ale to już nie bajka o dziadkach...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;*&lt;i&gt;Kieszula&lt;/i&gt; jest przypadkowym wynalazkiem mojego przyszłego szwagra, który zaplątał się był pewnego razu we własne&amp;nbsp;zwoje mózgowe usiłujące przetworzyć naraz kieszonkę w koszuli. Podoba mi się tak samo bardzo jak &lt;i&gt;śmiertelny przeciętnik&lt;/i&gt; autorstwa &lt;span style="color: #45818e;"&gt;M&lt;/span&gt;.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8070785891377637713-8139756658693437509?l=paproszkolandia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://paproszkolandia.blogspot.com/feeds/8139756658693437509/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://paproszkolandia.blogspot.com/2011/02/leon-i-marceli.html#comment-form' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8070785891377637713/posts/default/8139756658693437509'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8070785891377637713/posts/default/8139756658693437509'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://paproszkolandia.blogspot.com/2011/02/leon-i-marceli.html' title='Leon i Marceli'/><author><name>karina</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13858840377860110694</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/-YRC0qtgG-Sg/ToBAmh2u5zI/AAAAAAAARKg/wEF_R8CdMZs/s1600/PICT2308.jpg'/></author><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8070785891377637713.post-5064246199492500265</id><published>2011-01-23T21:24:00.002+01:00</published><updated>2011-10-28T12:33:03.798+02:00</updated><title type='text'>Preludium</title><content type='html'>&lt;span style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;O dziadkach chciałam napisać. Z powodu dnia dziadka. Ale w dzień ów byłam zajęta &lt;b&gt;wielo&lt;/b&gt;kilometrowymi spacerami po mrozie, z finałem o czwartej nad ranem. W dodatku &lt;span style="background-color: white; color: #45818e;"&gt;M&lt;/span&gt; trzeba było ciągnąć za rączkę, bo trzeszczał, że &lt;i&gt;łomatko, ja już nie mogie&lt;/i&gt;. A drugą rączkę miał zajętą dźwiganiem &lt;a href="http://lh3.ggpht.com/_QuIGypvLtIM/SYXl6JY5y4I/AAAAAAAAH_o/u5OtKzF7tR4/s800/PICT9181.JPG"&gt;opakowanego talerza&lt;/a&gt;. Bo go wcześniej biczował w towarzystwie starego Greka, z którego to powodu razem z resztą swoich popapranych kamratów mieli od tygodnia mokre majty ze szczęścia.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;A dzień następny, czyli dzisiejszy zarezerwowany był/jest na sen, rekonwalescencję, suszenie majtów i rysowanie misiów.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;Wskutek powyższych zawirowań odcinek o dziadkach wyemitowany zostanie w najbliższej przyszłości.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;Odbiór.&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8070785891377637713-5064246199492500265?l=paproszkolandia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://paproszkolandia.blogspot.com/feeds/5064246199492500265/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://paproszkolandia.blogspot.com/2011/01/preludium.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8070785891377637713/posts/default/5064246199492500265'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8070785891377637713/posts/default/5064246199492500265'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://paproszkolandia.blogspot.com/2011/01/preludium.html' title='Preludium'/><author><name>karina</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13858840377860110694</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/-YRC0qtgG-Sg/ToBAmh2u5zI/AAAAAAAARKg/wEF_R8CdMZs/s1600/PICT2308.jpg'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8070785891377637713.post-6409027853300108693</id><published>2011-01-19T13:40:00.010+01:00</published><updated>2011-11-24T11:40:52.583+01:00</updated><title type='text'>Niedosięgalność</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; font-family: Verdana,sans-serif; text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; font-family: Verdana,sans-serif; text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; font-family: Verdana,sans-serif; text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_QuIGypvLtIM/TTbgrC14P7I/AAAAAAAAQIM/Prl-dONp0Mo/s1600/01+kopia.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="301" src="http://2.bp.blogspot.com/_QuIGypvLtIM/TTbgrC14P7I/AAAAAAAAQIM/Prl-dONp0Mo/s400/01+kopia.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; font-family: Verdana,sans-serif; text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Halo, Matko Bosko, to ja - Pandzia, słyszysz mnie?&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; font-family: Verdana,sans-serif; text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Jestem tu pod tobą, piętro niżej.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; font-family: Verdana,sans-serif; text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Bądź tak dobra i pomóż mi sięgnąć moje zabaweczki,&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; font-family: Verdana,sans-serif; text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;leżą na twojej półce.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; font-family: Verdana,sans-serif; text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; font-family: Verdana,sans-serif; text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_QuIGypvLtIM/TTbXWEKi7SI/AAAAAAAAQH0/n6ZtYPFs4nA/s1600/02+kopia.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="300" src="http://4.bp.blogspot.com/_QuIGypvLtIM/TTbXWEKi7SI/AAAAAAAAQH0/n6ZtYPFs4nA/s400/02+kopia.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; font-family: Verdana,sans-serif; text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Pokażę ci, zobacz - tu są.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; font-family: Verdana,sans-serif; text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; font-family: Verdana,sans-serif; text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_QuIGypvLtIM/TTbXWairIBI/AAAAAAAAQH4/smAwjWfAX_w/s1600/03+kopia.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="295" src="http://4.bp.blogspot.com/_QuIGypvLtIM/TTbXWairIBI/AAAAAAAAQH4/smAwjWfAX_w/s400/03+kopia.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; font-family: Verdana,sans-serif; text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;NO HALO! Czy ktoś mi pomoże?&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; font-family: Verdana,sans-serif; text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; font-family: Verdana,sans-serif; text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_QuIGypvLtIM/TTbXWs7abpI/AAAAAAAAQH8/I8RW5ohCdyU/s1600/04+kopia.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="400" src="http://2.bp.blogspot.com/_QuIGypvLtIM/TTbXWs7abpI/AAAAAAAAQH8/I8RW5ohCdyU/s400/04+kopia.jpg" width="300" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; font-family: Verdana,sans-serif; text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Może ty, koniu?&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; font-family: Verdana,sans-serif; text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; font-family: Verdana,sans-serif; text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_QuIGypvLtIM/TTbXXHucaWI/AAAAAAAAQIA/SzftAeacLn8/s1600/05+kopia.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="400" src="http://3.bp.blogspot.com/_QuIGypvLtIM/TTbXXHucaWI/AAAAAAAAQIA/SzftAeacLn8/s400/05+kopia.jpg" width="300" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; font-family: Verdana,sans-serif; text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Albo ty, Fila?&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; font-family: Verdana,sans-serif; text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; font-family: Verdana,sans-serif; text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_QuIGypvLtIM/TTbXXVy8SkI/AAAAAAAAQIE/cO4q5Otept4/s1600/06+kopia.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="300" src="http://1.bp.blogspot.com/_QuIGypvLtIM/TTbXXVy8SkI/AAAAAAAAQIE/cO4q5Otept4/s400/06+kopia.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; font-family: Verdana,sans-serif; text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Nie zawracaj mi głowy, jestem bardzo zajęta&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; font-family: Verdana,sans-serif; text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;zmierzaniem w przeciwnym kierunku.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; font-family: Verdana,sans-serif; text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; font-family: Verdana,sans-serif; text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_QuIGypvLtIM/TTbXXr7b7lI/AAAAAAAAQII/H6KJZ81wLMI/s1600/07+kopia.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="400" src="http://4.bp.blogspot.com/_QuIGypvLtIM/TTbXXr7b7lI/AAAAAAAAQII/H6KJZ81wLMI/s400/07+kopia.jpg" width="300" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; font-family: Verdana,sans-serif; text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Tak myślałam. W ogóle nie można na was polegać.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; font-family: Verdana,sans-serif; text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_QuIGypvLtIM/TTbXVjTeBiI/AAAAAAAAQHs/-GawQiJZp-4/s1600/08+kopia.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; font-family: Verdana,sans-serif; text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_QuIGypvLtIM/TTbXVjTeBiI/AAAAAAAAQHs/-GawQiJZp-4/s1600/08+kopia.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="307" src="http://3.bp.blogspot.com/_QuIGypvLtIM/TTbXVjTeBiI/AAAAAAAAQHs/-GawQiJZp-4/s400/08+kopia.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; font-family: Verdana,sans-serif; text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;W dodatku coś mi tu łapka śmierdzi...&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8070785891377637713-6409027853300108693?l=paproszkolandia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://paproszkolandia.blogspot.com/feeds/6409027853300108693/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://paproszkolandia.blogspot.com/2011/01/niedosiegalnosc.html#comment-form' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8070785891377637713/posts/default/6409027853300108693'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8070785891377637713/posts/default/6409027853300108693'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://paproszkolandia.blogspot.com/2011/01/niedosiegalnosc.html' title='Niedosięgalność'/><author><name>karina</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13858840377860110694</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/-YRC0qtgG-Sg/ToBAmh2u5zI/AAAAAAAARKg/wEF_R8CdMZs/s1600/PICT2308.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_QuIGypvLtIM/TTbgrC14P7I/AAAAAAAAQIM/Prl-dONp0Mo/s72-c/01+kopia.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8070785891377637713.post-5282261253431433264</id><published>2011-01-10T00:39:00.002+01:00</published><updated>2011-10-28T12:36:47.437+02:00</updated><title type='text'>Larix polonica</title><content type='html'>&lt;span style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;Łojezu, jaka niemoc mnie dopadła. Za wcześnie się chwaliłam na prawo i lewo, jak to rzadko choruję. To mnie pokarało. Że mnie cały układ piersiowy napieprza. Albo po prostu zaraziły mnie drobnoustroje, którymi kaszlała na mnie wczoraj&amp;nbsp;połowa autokaru. Który wiózł nas do Tychów. &lt;i&gt;Tychy. dobre miejsce&lt;/i&gt; - tak mi się na komórce wyświetlało w tych Tychach. Dobre nie wiem na co. Na atak drobnoustrojów chyba.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;Przy okazji autokarowych wycieczek pragnę obwieścić, że bądź co bądź kretyński sposób na podróżne rewelacje polegający na zaklejaniu pępka, jest, niech mnie piekło pochłonie, skuteczny. Nie wiem, jak to możliwe, bo kwestia placebo u mnie odpada - zbyt sceptycznie byłam do tego nastawiona. A piekło niech mnie pochłonie, bo się z Pluszersa nabijałam, jak jej się chciało rzygać na kursie prawa jazdy i zakleiła sobie wzmiankowany otworek. I nawet zdała! Z tym plastrem, boszsz... Jak to w ogóle jest możliwe, że ona ma prawo jazdy i swój mikrosamochodzik, a ja nie? Przecież ledwo sięga do pedałów. Przecież&amp;nbsp;jeszcze wczoraj&amp;nbsp;ją w wózku spuszczałam z podjazdu na ulicę. Przecież jeszcze wczoraj ją zamykałam w ciemnej łazience...&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;Ale wracając do autokaru - współpodróżni oprócz drobnoustrojów zaopatrzeni byli w odpowiednie tembry (które przydały się do odśpiewania austriackiej kolędy, co było oprócz przedeptania tyskiego browaru celem wycieczki)&amp;nbsp;oraz w wiedzę tajemną zdobytą na jakichś leśniczych wydziałach, a prezentowaną spontanicznymi okrzykami &lt;i&gt;O, trzy modrzewie obok siebie!&lt;/i&gt; Oraz mniej spontanicznymi nawzajemnymi przepytywaniami się z łacińskich nazw różnych robaków i kłączy.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: Verdana;"&gt;Morału nie będzie, pora zażyć syropek.&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8070785891377637713-5282261253431433264?l=paproszkolandia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://paproszkolandia.blogspot.com/feeds/5282261253431433264/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://paproszkolandia.blogspot.com/2011/01/larix-polonica.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8070785891377637713/posts/default/5282261253431433264'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8070785891377637713/posts/default/5282261253431433264'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://paproszkolandia.blogspot.com/2011/01/larix-polonica.html' title='Larix polonica'/><author><name>karina</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13858840377860110694</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/-YRC0qtgG-Sg/ToBAmh2u5zI/AAAAAAAARKg/wEF_R8CdMZs/s1600/PICT2308.jpg'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8070785891377637713.post-4051666375016272319</id><published>2010-11-13T23:32:00.007+01:00</published><updated>2011-10-28T12:40:30.409+02:00</updated><title type='text'>Tylko nie zapomnijcie!</title><content type='html'>&lt;span style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;Wyjaśnienia wymaga chyba jedynie&amp;nbsp;kwestia Alfika. A więc: Alfik jest psem. A właściwie był, dopóki nie wybrał się na zwiady do piwnicy, gdzie powiodła go na wieczne pokuszenie trutka na szczury. Wtedy Alfik zaczął być psem trochę mniej. Ała.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: Verdana;"&gt;Ale nie wyprzedzajmy faktów. Zanim Alfik powiększy grono aniołków, zanim z szafy wyjęty zostanie sejf z listami sprzed siedemnastu lat, mamy lato&amp;nbsp;anno Domini 1993, 10-letni &lt;span style="color: #45818e;"&gt;M&lt;/span&gt; przebywa na koloniach i na papierze w linie pisze listy do rodzicieli. Dyskretnie pomijając zarzygane prześcieradła i płaczące opiekunki.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: Verdana;"&gt;Oryginalna ortografia i interpunkcja zachowana.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;&lt;i&gt;Kochana Mamusiu&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;&lt;span style="font-family: Verdana;"&gt;Na koloni jest super. Już wszystkich poznałem.&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;&lt;span style="font-family: Verdana;"&gt;Obiady i inne dania są pyszne! Noce są normalne.&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;&lt;span style="font-family: Verdana;"&gt;W piątek 2 lipca jedziemy do Gdańska. Bardzo bym was prosił, abyście przyjechali do mnie przed wycieczką do Gdańska. To jest bardzo ważne!&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;&lt;span style="font-family: Verdana;"&gt;Narazie przez te dwa dni kupiłem sobie loda za 3.500. Zostało mi tyle samo co wziąłem z domu, bo sprzedałem koledze kopertę.&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;&lt;span style="font-family: Verdana;"&gt;Szczególnie piszę ten list, dlatego, że byście przyjechali! Pozdrów odemnie babcie i dziadka.&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;&lt;span style="font-family: Verdana;"&gt;KOCHANI RODZICE!&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;&lt;span style="font-family: Verdana;"&gt;Na koloni jest super! Jest coraz lepsze jedzenie. Kolegów mam super! Z nikim się nie kłóce! Pani nadal jest świetna. Bym chciał byście szybko przyjechali.&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;&lt;span style="font-family: Verdana;"&gt;(...)&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;&lt;span style="font-family: Verdana;"&gt;Moim najleprzym kolegom jest Marek. On też MNIE lubi! Złodzieji u nas niema, także się nie denerwójcie. Bardzo się za Wami stęskniłem, za Alfikiem też! Każdy ma swój dyżór do sprzątania. Bardzo bym Was prosił, abyście odpisali na ten list. Jak najszybciej! Tylko nie zapomnijcie! Bardzo, bardzo ale to Bardzo Was całuję!&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;Ja się chyba powstrzymam od komentarza. za bardzo boli mnie przepona. Zresztą jak tu się ustosunkować do faktu, że noce są &lt;b&gt;normalne&lt;/b&gt;, a pani &lt;b&gt;nadal świetna&lt;/b&gt;?&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: Verdana;"&gt;Mogę tylko dodać, że zawsze leciałam na przedsiębiorczych i zaradnych - lody i koperta są bohaterami ostatniego tygodnia.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8070785891377637713-4051666375016272319?l=paproszkolandia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://paproszkolandia.blogspot.com/feeds/4051666375016272319/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://paproszkolandia.blogspot.com/2010/11/tylko-nie-zapomnijcie.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8070785891377637713/posts/default/4051666375016272319'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8070785891377637713/posts/default/4051666375016272319'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://paproszkolandia.blogspot.com/2010/11/tylko-nie-zapomnijcie.html' title='Tylko nie zapomnijcie!'/><author><name>karina</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13858840377860110694</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/-YRC0qtgG-Sg/ToBAmh2u5zI/AAAAAAAARKg/wEF_R8CdMZs/s1600/PICT2308.jpg'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8070785891377637713.post-3733746981709977413</id><published>2010-10-25T09:43:00.008+02:00</published><updated>2011-10-28T12:41:39.243+02:00</updated><title type='text'>I nic się nie stało, co się stało</title><content type='html'>&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Kupiliśmy do filmu paluszki &lt;i&gt;o smaku sera góralskiego&lt;/i&gt;. Patrzę na opakowanie z oscypkopodobnym obrazkiem i podsumowuję obserwację:&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;- Zobacz, nie mogli napisać &lt;i&gt;oscypek, &lt;/i&gt;bo oscypek ma zastrzeżoną nazwę i unijną ochronę, to napisali &lt;i&gt;ser góralski&lt;/i&gt;.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;&lt;span style="color: #45818e; font-size: small;"&gt;-&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt; &lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Tak, masz rację, ponieważ twoje zdanie jest prawdziwe. Zdanie jest  prawdziwe wtedy i tylko wtedy, gdy zdanie to coś głosi i jest tak, jak  ono głosi. Ale należy zastanowić się, co to w zasadzie znaczy "jest tak,  jak ono głosi". Czy tu chodzi o zgodność zdania z rzeczywistością? Wszak nie ma boskiego punktu widzenia, z którego moglibyśmy ocenić, czy  zdanie jest zgodne z rzeczywistością (tak, jak chciał Arystoteles w  korespondencyjnej teorii prawdy).&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;PS Paluszki bardzo dobre. film też.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8070785891377637713-3733746981709977413?l=paproszkolandia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://paproszkolandia.blogspot.com/feeds/3733746981709977413/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://paproszkolandia.blogspot.com/2010/10/i-nic-sie-nie-stao-co-sie-stao.html#comment-form' title='Komentarze (6)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8070785891377637713/posts/default/3733746981709977413'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8070785891377637713/posts/default/3733746981709977413'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://paproszkolandia.blogspot.com/2010/10/i-nic-sie-nie-stao-co-sie-stao.html' title='I nic się nie stało, co się stało'/><author><name>karina</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13858840377860110694</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/-YRC0qtgG-Sg/ToBAmh2u5zI/AAAAAAAARKg/wEF_R8CdMZs/s1600/PICT2308.jpg'/></author><thr:total>6</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8070785891377637713.post-7149630373428661118</id><published>2010-09-23T00:16:00.013+02:00</published><updated>2011-10-28T12:43:28.016+02:00</updated><title type='text'>Podsumowania i głupie pytania</title><content type='html'>&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;Człowieki wyjeżdżają na wakacje.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;Do paproszków przyjeżdżają Mamert i Adziu jako niańki i nikczemni rozpieszczacze.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;Człowieki wracają z wakacji.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;I co zastają?&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;&lt;b&gt;Zmiany&lt;/b&gt;.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;Na płaszczyźnie paproszkowej zmiany nie są wyraźne - no, może nieco większe umiłowanie jogurtów (o ile to w ogóle możliwe), natomiast zmiany w sferze domostwa zauważalne są gołym, nieuzbrojonym okiem.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;Oko człowieków dostrzega zatem:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;- nowy garnek (z pomidorówką w środku)&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;- naostrzone noże&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;- termometr za oknem&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;oraz że:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;- cukier wyprowadził się z odpustowej puszki i zamieszkał w nowej cukiernicy&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;- drzwiczki od schowka trzymają się solidnie rzeczywistości, a nie wiszą resztką sił i na słowo honoru&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;- niczym w schronie obecny jest zapas cukru, soli, ziemniaków, papierowych ręczników, etc.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;- a z rowerowych pedałów wyeksmitował się chomik, bo nic już nie piszczy, jak jadę.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;Dlaczego Mamert z Adziem na co dzień mieszkają 250 km ode mnie?...&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;Dlaczego mam tylko 26 dni urlopu?...&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8070785891377637713-7149630373428661118?l=paproszkolandia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://paproszkolandia.blogspot.com/feeds/7149630373428661118/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://paproszkolandia.blogspot.com/2010/09/podsumowania-i-gupie-pytania.html#comment-form' title='Komentarze (6)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8070785891377637713/posts/default/7149630373428661118'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8070785891377637713/posts/default/7149630373428661118'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://paproszkolandia.blogspot.com/2010/09/podsumowania-i-gupie-pytania.html' title='Podsumowania i głupie pytania'/><author><name>karina</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13858840377860110694</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/-YRC0qtgG-Sg/ToBAmh2u5zI/AAAAAAAARKg/wEF_R8CdMZs/s1600/PICT2308.jpg'/></author><thr:total>6</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8070785891377637713.post-6778224714670892177</id><published>2010-08-15T20:39:00.002+02:00</published><updated>2011-10-28T12:45:57.266+02:00</updated><title type='text'>Sąsiedzi</title><content type='html'>&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif; text-align: center;"&gt;&lt;b&gt;parter&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif; text-align: center;"&gt;&lt;b&gt;futro nr 1&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif; text-align: center;"&gt;roboczo zwane szarą eminencją&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif; text-align: center;"&gt;okres występowania - lato (im goręcej, tym czas wylegiwania dłuższy):&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_QuIGypvLtIM/TGgu2AzcQ9I/AAAAAAAAPCo/wT-O9c4ciqQ/s1600/1_PICT1124+kopia.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://3.bp.blogspot.com/_QuIGypvLtIM/TGgu2AzcQ9I/AAAAAAAAPCo/wT-O9c4ciqQ/s320/1_PICT1124+kopia.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif; text-align: center;"&gt;&lt;b&gt;III piętro&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif; text-align: center;"&gt;&lt;b&gt;futro nr 2&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif; text-align: center;"&gt;zielonookie stworzenie na wyposażeniu familii mocno dysfunkcyjnej&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif; text-align: center;"&gt;(w tle wciąż parterowa szara E):&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_QuIGypvLtIM/TGgu4WYhH6I/AAAAAAAAPCw/mvOc3tWhcto/s1600/2_PICT1126+kopia.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://1.bp.blogspot.com/_QuIGypvLtIM/TGgu4WYhH6I/AAAAAAAAPCw/mvOc3tWhcto/s320/2_PICT1126+kopia.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif; text-align: center;"&gt;&lt;b&gt;IV piętro&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif; text-align: center;"&gt;&lt;b&gt;futro nr 3&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif; text-align: center;"&gt;nic dodać, nic ująć.&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif; text-align: center;"&gt;(na drugim planie wciąż widoczna, acz oddalająca się szarość):&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_QuIGypvLtIM/TGgu5k7q8XI/AAAAAAAAPC4/iRYiq3D-tTA/s1600/3_PICT1128+kopia.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://3.bp.blogspot.com/_QuIGypvLtIM/TGgu5k7q8XI/AAAAAAAAPC4/iRYiq3D-tTA/s320/3_PICT1128+kopia.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif; text-align: center;"&gt;&lt;b&gt;komplecik&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif; text-align: center;"&gt;czyli ile kotów widzisz na obrazku?&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_QuIGypvLtIM/TGgu6x2BkmI/AAAAAAAAPDA/CqlhuWxm0PI/s1600/4_PICT1118+kopia.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://3.bp.blogspot.com/_QuIGypvLtIM/TGgu6x2BkmI/AAAAAAAAPDA/CqlhuWxm0PI/s320/4_PICT1118+kopia.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif; text-align: center;"&gt;PS Nieznany jest stopień zafutrzenia I i II piętra,&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif; text-align: center;"&gt;a futro nr 4 nie występuje w tej bajce, bo... &lt;b&gt;&amp;nbsp;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif; text-align: center;"&gt;&lt;b&gt;straciło głowę&lt;/b&gt; dla innych zajęć:&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_QuIGypvLtIM/TGgzqTLJcnI/AAAAAAAAPDI/cCW3WXg9XUY/s1600/PICT1131+kopia.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://1.bp.blogspot.com/_QuIGypvLtIM/TGgzqTLJcnI/AAAAAAAAPDI/cCW3WXg9XUY/s320/PICT1131+kopia.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8070785891377637713-6778224714670892177?l=paproszkolandia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://paproszkolandia.blogspot.com/feeds/6778224714670892177/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://paproszkolandia.blogspot.com/2010/08/sasiedzi.html#comment-form' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8070785891377637713/posts/default/6778224714670892177'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8070785891377637713/posts/default/6778224714670892177'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://paproszkolandia.blogspot.com/2010/08/sasiedzi.html' title='Sąsiedzi'/><author><name>karina</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13858840377860110694</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/-YRC0qtgG-Sg/ToBAmh2u5zI/AAAAAAAARKg/wEF_R8CdMZs/s1600/PICT2308.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_QuIGypvLtIM/TGgu2AzcQ9I/AAAAAAAAPCo/wT-O9c4ciqQ/s72-c/1_PICT1124+kopia.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8070785891377637713.post-1178617546243365320</id><published>2010-07-26T00:27:00.013+02:00</published><updated>2011-10-28T12:49:56.594+02:00</updated><title type='text'>Pan koleżka</title><content type='html'>&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Spośród kilku rowerzystów, którzy powtarzają się każdego dnia na mojej ścieżce do lub z pracy jest pewien koleżka, który w odróżnieniu od pozostałych objawia się zawsze dokładnie w tym samym punkcie. Reszta oscyluje wokół kilkunastu metrów granicy błędu, wynikającego z tego, kto z nas się danego dnia trochę bardziej spóźnia. Ale on niewzruszenie trwa na swym posterunku.&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt; W zależności od pogody ma parasolkę albo nie. Nie wymusza pierwszeństwa. Uśmiecha się. Uwielbiam go.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Oto on! Osobnik, dzięki któremu mój świat jest uporządkowany jak w &lt;i&gt;Truman Show&lt;/i&gt;:&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; font-family: Verdana,sans-serif; text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_QuIGypvLtIM/TEy5MXOHfGI/AAAAAAAAOv8/dBorCBjczIY/s1600/PICT0657.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://3.bp.blogspot.com/_QuIGypvLtIM/TEy5MXOHfGI/AAAAAAAAOv8/dBorCBjczIY/s320/PICT0657.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8070785891377637713-1178617546243365320?l=paproszkolandia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://paproszkolandia.blogspot.com/feeds/1178617546243365320/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://paproszkolandia.blogspot.com/2010/07/pan-kolezka.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8070785891377637713/posts/default/1178617546243365320'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8070785891377637713/posts/default/1178617546243365320'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://paproszkolandia.blogspot.com/2010/07/pan-kolezka.html' title='Pan koleżka'/><author><name>karina</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13858840377860110694</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/-YRC0qtgG-Sg/ToBAmh2u5zI/AAAAAAAARKg/wEF_R8CdMZs/s1600/PICT2308.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_QuIGypvLtIM/TEy5MXOHfGI/AAAAAAAAOv8/dBorCBjczIY/s72-c/PICT0657.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8070785891377637713.post-2389388114085488660</id><published>2010-07-23T22:07:00.013+02:00</published><updated>2011-10-28T12:53:08.506+02:00</updated><title type='text'>Krwiście</title><content type='html'>&lt;span style="font-family: Verdana,sans-serif; font-size: small;"&gt;Się wybrałam oddać życiodajne soki. Motywy przede wszystkim,  ale czas też zapracować na jakiś plusik w zaświatach. Może dostanie mi  się potem wygodniejsza chmurka.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Wstałam z kurami, pojechałam,  wypełniłam formularz (32 pytania! z frasunkiem zaznaczyłam, że niestety  nie jestem kierowcą autobusu ani nurkiem), Łaskawie oddałam próbkę z prawicy, udzieliłam wywiadu pani  doktór, po czym dowiedziałam się, że posoka moja błękitna przeszła  casting na opuszczenie mnie i wakacje w cudzych arteriach. Żadnej kiły  mogiły, bierzcie i pijcie ze mnie wszyscy.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Z poczuciem  posiadania wartościowej zawartości oraz z sercem kołaczącem (emocje,  panie tego) wspięłam się piętro wyżej, w bufecie wlałam w siebie dwa kubły wody na  wymianę, zadzwoniłam do mamusi &lt;i&gt;(Łojezusmaria, a jak cię tam czym zarażą?!)&lt;/i&gt;  i wkroczyłam do sterylnego królestwa białych pań i zielonych  szezlongów. Prędzej mnie warzywo na obiad krojone zarazi, kiedy się  nożem przyciacham.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Promienie słoneczne robiły na podłodze paski, białe panie się uśmiechały, a ja szorowałam posłusznie całe ramię&lt;i&gt; &lt;/i&gt;mydłem z pojemnika &lt;i&gt;dla dawcy&lt;/i&gt;. Obok był pojemnik &lt;i&gt;dla personelu&lt;/i&gt;, ciekawe, czym się różni, pewnie procentem mydła w mydle.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Ale  szezlongi arcywygodne, nie ma to tamto. Dostałam uśmiechniętą gumową  kropelkę do ściskania i wio, poszło. Oglądałam na zmianę sufit, minę  starego wyjadacza na szezlongu po lewej i krewką trasę soków pani z  szezlonga po prawej. A potem było &lt;i&gt;pik&lt;/i&gt; i koniec przygód.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Po lewej też zrobiło &lt;i&gt;pik&lt;/i&gt;, więc stary wyjadacz odwinął mankiet, zeskoczył na podłogę i żwawo pobiegł do pracy rzucając &lt;i&gt;do zobaczenia&lt;/i&gt;. A mnie białe panie nie chciały spuścić z szezlonga. Kazały leżakować,  to leżakowałam, poiły mnie, tom piła, potem w żółwim tempie poleciły  podnieść się do pionu, nogi spuścić, &lt;i&gt;POMAŁU dziewczyna usiądzie&lt;/i&gt;,  siedzieć i siedzieć, tom siedziała i machała odnóżami. W sumie może  wypadałoby zemdleć lub przynajmniej białkami błysnąć, może one czekają  na takie atrakcje? Ze sto razy kazały odpowiadać na pytanie, czy aby na  pewno nic mi nie jest. Aż się w końcu nad nimi zlitowałam i im rzekłam,  że ja zawsze tak anemicznie wyglądam i że luz, blada twarz to moje  drugie imię. Tośmy się pouśmiechali i po odebraniu kilku instrukcji  regeneracyjnych na najbliższą dobę dostałam polecenie spędzenia na  siedząco pół godziny w bufecie. I senkju. I gudbaj.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;No to spędziłam. Głównie na obserwacji procesu przeobrażania się moich ośmiu czekolad w nutellę  (lato, lato wszędzie), na uśmiechaniu się pod nosem z prezentu w postaci  mielonki, na wlewaniu w siebie kolejnych kubłów wody i soczków oraz  na telefonie - do tatusia tym razem. &lt;b&gt;A tatuś powiedział, że jest ze mnie dumny!&lt;/b&gt;&lt;/span&gt; &lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Dzisiejszy odcinek sponsorowały cyferka &lt;span style="color: red;"&gt;0&lt;/span&gt; oraz literki &lt;span style="color: red;"&gt;r&lt;/span&gt; i &lt;span style="color: red;"&gt;h&lt;/span&gt; wespół z &lt;span style="color: black;"&gt;plus&lt;/span&gt;ikiem.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-family: Verdana,sans-serif; font-size: small;"&gt;Kurtyna&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-family: Verdana,sans-serif; font-size: small;"&gt; &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8070785891377637713-2389388114085488660?l=paproszkolandia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://paproszkolandia.blogspot.com/feeds/2389388114085488660/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://paproszkolandia.blogspot.com/2010/07/krwiscie.html#comment-form' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8070785891377637713/posts/default/2389388114085488660'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8070785891377637713/posts/default/2389388114085488660'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://paproszkolandia.blogspot.com/2010/07/krwiscie.html' title='Krwiście'/><author><name>karina</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13858840377860110694</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/-YRC0qtgG-Sg/ToBAmh2u5zI/AAAAAAAARKg/wEF_R8CdMZs/s1600/PICT2308.jpg'/></author><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8070785891377637713.post-5137941660626436526</id><published>2010-07-12T13:39:00.009+02:00</published><updated>2011-10-28T12:56:19.603+02:00</updated><title type='text'>Zęby na urlopie</title><content type='html'>&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Nastał sezon urlopowy, w związku z czym - mimo że ja się na razie nigdzie nie wybieram - relaksu zaznają me biedne uszy. Na urlop wybyła bowiem moja osobista Viola/&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Wiola/&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Violetta*. Istnieje więc realna szansa na to, że nie tylko małżowiny jako sam narząd odbierający, ale także nadszarpnięty codziennością system przetwarzający będą miały półtoratygodniowe wakacje.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Nie do wiary - przez tyle dni nie usłyszę żadnego &lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;b&gt;zamkłam, ściągłam, wyciągłam, &lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;b&gt;przeglądłam, &lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;b&gt;przygotowywuje, rozpakowywuje, &lt;/b&gt;ani notorycznego&lt;b&gt; &lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;b&gt;wziąść. &lt;/b&gt;Nie nadciągną żadne &lt;b&gt;ołowiowe &lt;/b&gt;chmury, nikt nie obudzi się z &lt;b&gt;palcem &lt;/b&gt;w nocniku, ani nie będzie musiał sprawdzać, co tam w trawie &lt;b&gt;słychać&lt;/b&gt;. Nie dowiem się, że jeden na drugiego coś &lt;b&gt;spchnął&lt;/b&gt; ani że reszcie to &lt;b&gt;umkło&lt;/b&gt;. Może to wszystko dlatego, że &lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;na ślubnych portretach zawsze są wszyscy tacy &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;zadumieni&lt;/span&gt;, mimo że to przecież &lt;b&gt;dziesiąta woda po kądzieli&lt;/b&gt;. &lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Za takie coś można zapłacić, jeśli to nie jest jakaś &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;horyzontalna&lt;/span&gt; cena, chociaż &lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;dla mnie to jest &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;absurdujące&lt;/span&gt;! Ale i tak &lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;ja się &lt;b&gt;z tego&lt;/b&gt; &lt;b&gt;uśmiecham&lt;/b&gt;.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Tak naprawdę to ja się mogę &lt;i&gt;uśmiechać z&lt;/i&gt; tej Violi, bo jej jakiś bystrzak pisze dialogi, natomiast lista dialogowa Loli przyprawia mnie nie o uśmiech, a o regularny ból zębów. Zwłaszcza że - jak mnie oświeciła - są to... uwaga... regionalizmy. Do dziś zbieram szczękę z parkietu.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;* Telewizora nie posiadam od lat ośmiu z okładem, stąd pewności nie mam co do prawidłowej wersji imienia bohaterki, doniesiono mi jednakowoż, że moja Lola ma swój serialowy odpowiednik.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8070785891377637713-5137941660626436526?l=paproszkolandia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://paproszkolandia.blogspot.com/feeds/5137941660626436526/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://paproszkolandia.blogspot.com/2010/07/zeby-na-urlopie.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8070785891377637713/posts/default/5137941660626436526'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8070785891377637713/posts/default/5137941660626436526'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://paproszkolandia.blogspot.com/2010/07/zeby-na-urlopie.html' title='Zęby na urlopie'/><author><name>karina</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13858840377860110694</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/-YRC0qtgG-Sg/ToBAmh2u5zI/AAAAAAAARKg/wEF_R8CdMZs/s1600/PICT2308.jpg'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8070785891377637713.post-9089567203546504414</id><published>2010-07-08T13:23:00.014+02:00</published><updated>2011-10-28T12:58:31.747+02:00</updated><title type='text'>Apel</title><content type='html'>&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif; text-align: left;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Niniejszym apeluję do ciebie, Doroto K. - kimkolwiek  jesteś i z jakiejkolwiek przyczyny kontaktu z tobą pożąda bełchatowska  policja - spraw, żeby się ode mnie z łaski swojej odpimpusiali i  przestali mi wmawiać, że jestem tobą. &lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Na spokoju  mojej egzystencji &lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;cień położył ten jeden dzień  sprzed kilku lat, w którym podano im twój numer telefonu. Cień ów  wytworzył się z tej prostej przyczyny, że nie twój, a &lt;b&gt;MÓJ&lt;/b&gt; JEST TO  NUMER.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif; text-align: left;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Jestem praworządną obywatelką. Nie biję się pod blokiem.&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt; &lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Zieleń&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt; szanuję&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;. Na wybory  chodzę.&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt; Nie rzucam papierków na chodnik.&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt; &lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Podatki płacę. &lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Nawet jeden procent przeznaczam. Na koty. Czasem tylko  przebiegam na czerwonym. Więc za cóż mnie to spotyka? Za cóż od kilku  lat raz po raz budzi mnie o świtaniu jakiś sierżant Skowronek czy inna Czapla i powtarza swą litanię o kontakt ze mną, czyli z tobą. Panie, kontakty to ja  mam w ścianach, Bełchatowa na oczy w życiu nie widziałam ani nawet na  zdjęciach, a w akcie urodzenia jak wół stoi, że innym mnie imieniem  ochrzczono. Czy matka rodzona mnie oszukuje spreparowanym dokumentem, czy może mam  rozdwojenie jaźni i łamię paragrafy w lunatycznych wędrówkach? A może to tylko ukryta kamera?&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8070785891377637713-9089567203546504414?l=paproszkolandia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://paproszkolandia.blogspot.com/feeds/9089567203546504414/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://paproszkolandia.blogspot.com/2010/07/apel.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8070785891377637713/posts/default/9089567203546504414'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8070785891377637713/posts/default/9089567203546504414'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://paproszkolandia.blogspot.com/2010/07/apel.html' title='Apel'/><author><name>karina</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13858840377860110694</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/-YRC0qtgG-Sg/ToBAmh2u5zI/AAAAAAAARKg/wEF_R8CdMZs/s1600/PICT2308.jpg'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8070785891377637713.post-450319198725495522</id><published>2010-06-22T14:29:00.001+02:00</published><updated>2011-10-28T12:59:25.151+02:00</updated><title type='text'>Powrót szarej eminencji</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; font-family: Verdana,sans-serif; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; font-family: Verdana,sans-serif; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; font-family: Verdana,sans-serif; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif; text-align: center;"&gt;Niby nic... zwyczajny widok z balkonu.&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_QuIGypvLtIM/TCCp4wRbY8I/AAAAAAAAOp0/0co4EzM_RJA/s1600/01.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="300" src="http://1.bp.blogspot.com/_QuIGypvLtIM/TCCp4wRbY8I/AAAAAAAAOp0/0co4EzM_RJA/s400/01.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif; text-align: center;"&gt;Ale jak się dokładniej przyjrzeć...&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_QuIGypvLtIM/TCCp7U_SGKI/AAAAAAAAOp8/pVBtJb2XhDs/s1600/02.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="300" src="http://2.bp.blogspot.com/_QuIGypvLtIM/TCCp7U_SGKI/AAAAAAAAOp8/pVBtJb2XhDs/s400/02.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif; text-align: center;"&gt;to ktoś tam sobie...&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_QuIGypvLtIM/TCCp9Ev8reI/AAAAAAAAOqE/21DxuXDlxQo/s1600/03.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="300" src="http://3.bp.blogspot.com/_QuIGypvLtIM/TCCp9Ev8reI/AAAAAAAAOqE/21DxuXDlxQo/s400/03.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif; text-align: center;"&gt;kłębuszkuje!&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_QuIGypvLtIM/TCCp-n33MRI/AAAAAAAAOqM/29NM7h2Omss/s1600/04.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="300" src="http://4.bp.blogspot.com/_QuIGypvLtIM/TCCp-n33MRI/AAAAAAAAOqM/29NM7h2Omss/s400/04.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8070785891377637713-450319198725495522?l=paproszkolandia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://paproszkolandia.blogspot.com/feeds/450319198725495522/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://paproszkolandia.blogspot.com/2010/06/powrot-szarej-eminencji.html#comment-form' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8070785891377637713/posts/default/450319198725495522'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8070785891377637713/posts/default/450319198725495522'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://paproszkolandia.blogspot.com/2010/06/powrot-szarej-eminencji.html' title='Powrót szarej eminencji'/><author><name>karina</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13858840377860110694</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/-YRC0qtgG-Sg/ToBAmh2u5zI/AAAAAAAARKg/wEF_R8CdMZs/s1600/PICT2308.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_QuIGypvLtIM/TCCp4wRbY8I/AAAAAAAAOp0/0co4EzM_RJA/s72-c/01.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8070785891377637713.post-717963900367252768</id><published>2010-06-13T22:13:00.014+02:00</published><updated>2011-10-28T13:02:04.116+02:00</updated><title type='text'>No bo o czym?</title><content type='html'>&lt;span style="font-family: verdana;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: verdana;"&gt;O tym, że mi się osy zalęgły na balkonie i zaczęły sobie wić przytulne komórkowe gniazdko?&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: verdana;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: verdana;"&gt;O tym, że można mieszkać przez dwa i pół roku obok zalewu z kajakami i o tym nie wiedzieć? Oraz to odkryć w upalny weekend w stroju stanowczo niekajakowym, ale mimo to dać się namówić i wypłynąć na środek owego zbiornika oraz za szuwary, gdzie zobaczyć Indianina wyczołgującego się z namiotu. Oraz kaczki.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: verdana;"&gt;O tym, że Pluszers mi się zgolił na łysą pałę?&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: verdana;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: verdana;"&gt;O tym, że mnie Poczta Polska okradła z kolczyków, które wysłałam łysemu Pluszersowi, żeby nie wyglądał jak Dziecko Oświęcimia?&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: verdana;"&gt;&lt;span style="font-family: verdana;"&gt;(Brzydkie słowo! brzydkie słowo! jeszcze brzydsze słowo, mać!)&lt;/span&gt;&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: verdana;"&gt;O tym, że mi pluszaki zgrubły? Zwłaszcza jedna. Leży sobie brzuch z pyszczkiem i łapkoma. Ale zaczął się sezon na latające białko, to będzie trochę sportu, zdecydowanie ulubioną dyscypliną są skoki wzwyż. Oraz salto.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: Verdana;"&gt;A może o tym, że mam w pokoju 32 stopnie, a od 25 umieram?! NO ŻESZ FAK! Oraz te &lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: Verdana;"&gt;futrzaki biedne, naleśniki rozpłaszczone na podłodze, paproszkowym wzrokiem błagające &lt;i&gt;Ogól mnie!&lt;/i&gt; &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: Verdana;"&gt;Gdybym miała wybierać, to już wolę, żeby lało przez tydzień. Przynajmniej kaloszkami się polansuję na dzielni.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: Verdana;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: Verdana;"&gt;Oraz chyba nadużywam &lt;i&gt;oraz&lt;/i&gt;.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: Verdana;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8070785891377637713-717963900367252768?l=paproszkolandia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://paproszkolandia.blogspot.com/feeds/717963900367252768/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://paproszkolandia.blogspot.com/2010/06/no-bo-o-czym.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8070785891377637713/posts/default/717963900367252768'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8070785891377637713/posts/default/717963900367252768'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://paproszkolandia.blogspot.com/2010/06/no-bo-o-czym.html' title='No bo o czym?'/><author><name>karina</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13858840377860110694</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/-YRC0qtgG-Sg/ToBAmh2u5zI/AAAAAAAARKg/wEF_R8CdMZs/s1600/PICT2308.jpg'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8070785891377637713.post-3636679510872313339</id><published>2010-05-15T17:35:00.037+02:00</published><updated>2011-10-28T13:04:15.915+02:00</updated><title type='text'>Ofiary</title><content type='html'>&lt;div align="center"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;span style="font-family: verdana;"&gt;Mysz nr 1739138&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: verdana;"&gt;:&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="font-family: verdana;"&gt;&lt;img alt="" border="0" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5471521578552681346" src="http://3.bp.blogspot.com/_QuIGypvLtIM/S-6_4uaEY4I/AAAAAAAAOhw/fhnvKsTnqWA/s400/mysz_cz.jpg" style="display: block; height: 300px; margin: 0px auto 10px; text-align: center; width: 400px;" /&gt; &lt;div align="center"&gt;&lt;/div&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-family: verdana;"&gt;&lt;i&gt;Kiedyś miałam dłuższy ogon...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;i&gt;&lt;span style="font-family: Verdana;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;i&gt;&lt;span style="font-family: Verdana;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;span style="font-family: verdana;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;span style="font-family: verdana;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;span style="font-family: verdana;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;span style="font-family: verdana;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;span style="font-family: verdana;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;span style="font-family: verdana;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;span style="font-family: verdana;"&gt;&lt;/span&gt; &lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;span style="font-family: Verdana;"&gt;&lt;/span&gt; &lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;span style="font-family: Verdana;"&gt;&lt;/span&gt; &lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;span style="font-family: Verdana;"&gt;&lt;/span&gt; &lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;span style="font-family: Verdana;"&gt;&lt;/span&gt; &lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;span style="font-family: Verdana;"&gt;&lt;/span&gt; &lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;span style="font-family: Verdana;"&gt;&lt;/span&gt; &lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;span style="font-family: Verdana;"&gt;&lt;/span&gt; &lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;span style="font-family: Verdana;"&gt;&lt;/span&gt; &lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;span style="font-family: Verdana;"&gt;&lt;/span&gt; &lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;span style="font-family: Verdana;"&gt;&lt;/span&gt; &lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;span style="font-family: Verdana;"&gt;&lt;/span&gt; &lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;span style="font-family: Verdana;"&gt;&lt;/span&gt; &lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;span style="font-family: Verdana;"&gt;&lt;/span&gt; &lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;span style="font-family: Verdana;"&gt;&lt;/span&gt; &lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;span style="font-family: verdana;"&gt;Mysz nr&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: verdana;"&gt; 2468512:&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: verdana;"&gt;&lt;img alt="" border="0" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5471522422297169122" src="http://3.bp.blogspot.com/_QuIGypvLtIM/S-7Ap1mbjOI/AAAAAAAAOh4/RvSKmMlXOKM/s400/mysz_sz.jpg" style="display: block; height: 300px; margin: 0px auto 10px; text-align: center; width: 400px;" /&gt; &lt;/span&gt;&lt;i&gt;&lt;span style="font-family: verdana;"&gt;Kiedyś miałam piórka w pupie - długie, eleganckie, kolorowe!&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: verdana;"&gt;&lt;i&gt;A w moim podwoziu nie ziała &lt;span class="blsp-spelling-error" id="SPELLING_ERROR_0"&gt;szaranagajama&lt;/span&gt;...&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: verdana;"&gt;&lt;i&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: verdana;"&gt;Piłka (tagi: styropian, empik, 1 zł):&lt;img alt="" border="0" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5471523422612371362" src="http://3.bp.blogspot.com/_QuIGypvLtIM/S-7BkEEKN6I/AAAAAAAAOiA/tbrykcZWCog/s400/pilka.jpg" style="display: block; height: 300px; margin: 0px auto 10px; text-align: center; width: 400px;" /&gt;&lt;i&gt;Do jasnej cholery, kiedyś byłam okrągła!&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;span style="font-family: verdana;"&gt;Zebra (z najdłuższym stażem):&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: verdana;"&gt;&lt;img alt="" border="0" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5471524440635308178" src="http://1.bp.blogspot.com/_QuIGypvLtIM/S-7CfUfveJI/AAAAAAAAOiI/sYsXQwbkzy0/s400/zebra.jpg" style="display: block; height: 300px; margin: 0px auto 10px; text-align: center; width: 400px;" /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;i&gt;&lt;span style="font-family: verdana;"&gt;Tak, to ja - legendarna pluszowa &lt;span class="blsp-spelling-error" id="SPELLING_ERROR_1"&gt;zeberka&lt;/span&gt;.&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;i&gt;&lt;span style="font-family: verdana;"&gt;Moje życie to pasmo udręk: spanie z potworem, podróże z potworem, podtapianie w misce potwora, aportowanie w paszczy potwora, zrzuty w &lt;span class="blsp-spelling-error" id="SPELLING_ERROR_2"&gt;nieoczekiwane&lt;/span&gt; miejsca...&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;i&gt;&lt;span style="font-family: verdana;"&gt;Jak widać na załączonym obrazku przechodziłam również trepanację czaszki.&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;i&gt;&lt;span style="font-family: verdana;"&gt;Ale to wszystko to pikuś.&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;span style="font-family: verdana;"&gt;&lt;i&gt;Potwór &lt;span class="blsp-spelling-error" id="SPELLING_ERROR_3"&gt;przegi&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;i&gt;&lt;span class="blsp-spelling-error" id="SPELLING_ERROR_4"&gt;ął&lt;/span&gt; pałę, kiedy mnie... obrzygał.&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;i&gt;&lt;span style="font-family: verdana;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;span style="font-family: verdana;"&gt;Co na to paprochy?...&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;span style="font-family: verdana;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;span style="font-family: Verdana;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;span style="font-family: Verdana;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;span style="font-family: Verdana;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;span style="font-family: verdana;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;span style="font-family: verdana;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;span style="font-family: verdana;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;span style="font-family: verdana;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;span style="font-family: verdana;"&gt;&lt;img alt="" border="0" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5471529940851257938" src="http://4.bp.blogspot.com/_QuIGypvLtIM/S-7HfeZaclI/AAAAAAAAOiY/w3vgdNaBKRc/s400/nuda.jpg" style="display: block; height: 300px; margin: 0px auto 10px; text-align: center; width: 400px;" /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: verdana;"&gt;&lt;i&gt;Ej, wy – zabawki! znudziłyście mi się.&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;span style="font-family: verdana;"&gt;&lt;i&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;i&gt;&lt;span style="font-family: Verdana;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;i&gt;&lt;span style="font-family: Verdana;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;i&gt;&lt;span style="font-family: Verdana;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;i&gt;&lt;span style="font-family: Verdana;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;i&gt;&lt;span style="font-family: Verdana;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;i&gt;&lt;span style="font-family: Verdana;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;i&gt;&lt;span style="font-family: Verdana;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;span style="font-family: verdana;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;span style="font-family: verdana;"&gt;&lt;img alt="" border="0" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5471530485117438674" src="http://2.bp.blogspot.com/_QuIGypvLtIM/S-7H_J8lStI/AAAAAAAAOig/5AfXPlmNdaQ/s400/nowe.jpg" style="display: block; height: 300px; margin: 0px auto 10px; text-align: center; width: 400px;" /&gt;&lt;i&gt;Nowe mi kup!&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: verdana;"&gt;&lt;i&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8070785891377637713-3636679510872313339?l=paproszkolandia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://paproszkolandia.blogspot.com/feeds/3636679510872313339/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://paproszkolandia.blogspot.com/2010/05/ofiary.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8070785891377637713/posts/default/3636679510872313339'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8070785891377637713/posts/default/3636679510872313339'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://paproszkolandia.blogspot.com/2010/05/ofiary.html' title='Ofiary'/><author><name>karina</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13858840377860110694</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/-YRC0qtgG-Sg/ToBAmh2u5zI/AAAAAAAARKg/wEF_R8CdMZs/s1600/PICT2308.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_QuIGypvLtIM/S-6_4uaEY4I/AAAAAAAAOhw/fhnvKsTnqWA/s72-c/mysz_cz.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8070785891377637713.post-4712042883866897045</id><published>2010-05-02T22:01:00.023+02:00</published><updated>2011-10-28T13:04:52.619+02:00</updated><title type='text'>Jak wygląda kotek?</title><content type='html'>&lt;div align="center"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;span style="font-family: verdana;"&gt;Tak wygląda. Przez okno.&lt;/span&gt; &lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;img alt="" border="0" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5466770463723820322" src="http://4.bp.blogspot.com/_QuIGypvLtIM/S93excbbFSI/AAAAAAAAOcg/4Hi4SrFgGMs/s400/1.jpg" style="display: block; height: 400px; margin: 0px auto 10px; text-align: center; width: 300px;" /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;span style="font-family: Verdana;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;span style="font-family: Verdana;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;span style="font-family: Verdana;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;span style="font-family: Verdana;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;span style="font-family: Verdana;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;span style="font-family: Verdana;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;span style="font-family: Verdana;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;span style="font-family: Verdana;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;span style="font-family: Verdana;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;span style="font-family: Verdana;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;span style="font-family: Verdana;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;span style="font-family: Verdana;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;span style="font-family: Verdana;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;span style="font-family: Verdana;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;span style="font-family: Verdana;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;span style="font-family: Verdana;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;span style="font-family: Verdana;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;span style="font-family: Verdana;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;span style="font-family: Verdana;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;span style="font-family: Verdana;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;span style="font-family: Verdana;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;span style="font-family: Verdana;"&gt;A zawstydź się, kotku...&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;span style="font-family: Verdana;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;span style="font-family: Verdana;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;span style="font-family: Verdana;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;span style="font-family: Verdana;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;span style="font-family: Verdana;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;span style="font-family: Verdana;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;span style="font-family: Verdana;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;span style="font-family: Verdana;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;span style="font-family: Verdana;"&gt;&lt;img alt="" border="0" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5466772654601129650" src="http://4.bp.blogspot.com/_QuIGypvLtIM/S93gw-FRzrI/AAAAAAAAOc4/JuKrw95Nbjc/s400/2.jpg" style="display: block; height: 400px; margin: 0px auto 10px; text-align: center; width: 300px;" /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;span style="font-family: Verdana;"&gt;&lt;/span&gt; &lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;span style="font-family: Verdana;"&gt;A zrób garbatą staruchę...&lt;/span&gt;&lt;img alt="" border="0" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5466770867374765010" src="http://2.bp.blogspot.com/_QuIGypvLtIM/S93fI8JTs9I/AAAAAAAAOco/KvvGjAloI8M/s400/3.jpg" style="display: block; height: 400px; margin: 0px auto 10px; text-align: center; width: 300px;" /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;span style="font-family: Verdana;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;span style="font-family: Verdana;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;span style="font-family: Verdana;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;span style="font-family: Verdana;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;span style="font-family: Verdana;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;span style="font-family: Verdana;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;span style="font-family: Verdana;"&gt;A pod pachami się ogoliłaś?&lt;/span&gt;&lt;img alt="" border="0" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5466779580635179010" src="http://2.bp.blogspot.com/_QuIGypvLtIM/S93nEHkeaAI/AAAAAAAAOdQ/k7qsF9P2IQQ/s400/4.jpg" style="display: block; height: 400px; margin: 0px auto 10px; text-align: center; width: 300px;" /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8070785891377637713-4712042883866897045?l=paproszkolandia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://paproszkolandia.blogspot.com/feeds/4712042883866897045/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://paproszkolandia.blogspot.com/2010/05/jak-wyglada-kotek.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8070785891377637713/posts/default/4712042883866897045'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8070785891377637713/posts/default/4712042883866897045'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://paproszkolandia.blogspot.com/2010/05/jak-wyglada-kotek.html' title='Jak wygląda kotek?'/><author><name>karina</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13858840377860110694</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/-YRC0qtgG-Sg/ToBAmh2u5zI/AAAAAAAARKg/wEF_R8CdMZs/s1600/PICT2308.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_QuIGypvLtIM/S93excbbFSI/AAAAAAAAOcg/4Hi4SrFgGMs/s72-c/1.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8070785891377637713.post-546582836822201648</id><published>2010-04-20T19:58:00.022+02:00</published><updated>2011-10-28T13:06:42.167+02:00</updated><title type='text'>Tajemnica bezsenności</title><content type='html'>&lt;span style="color: black; font-family: verdana;"&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="color: #45818e;"&gt;-&lt;/span&gt;&lt;/b&gt; Liczyłaś kiedyś owce, żeby zasnąć?&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: black; font-family: verdana;"&gt;- No.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: black; font-family: verdana;"&gt;&lt;span style="color: #45818e;"&gt;&lt;b&gt;-&lt;/b&gt;&lt;/span&gt; I co? Działało?&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: black; font-family: verdana;"&gt;- Nigdy.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: black; font-family: verdana;"&gt;&lt;span style="color: #45818e;"&gt;&lt;b&gt;-&lt;/b&gt;&lt;/span&gt; No właśnie. &lt;i&gt;(po dłuższej chwili zadumy): &lt;/i&gt;Ale co te owce robiły i czemu nie działało?&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: black; font-family: verdana;"&gt;- Przeskakiwały przez ogrodzenie. Ale liczenie nic nie dawało. Bez sensu to jest. Nie wiem, kto to wymyślił.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: black; font-family: verdana;"&gt;&lt;span style="color: #45818e;"&gt;&lt;b&gt;-&lt;/b&gt;&lt;/span&gt; Ale przeskakiwały tak jedna za drugą i ty je wtedy liczyłaś, nie?&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: black; font-family: verdana;"&gt;- No tak. A jak inaczej?&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: black; font-family: verdana;"&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="color: #45818e;"&gt;-&lt;/span&gt;&lt;/b&gt; Bo ja to mam problem z tymi owcami. U mnie właśnie jest inaczej.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: black; font-family: verdana;"&gt;- ?&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: black; font-family: verdana;"&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="color: #45818e;"&gt;-&lt;/span&gt;&lt;/b&gt; Nie przeskakują mi przez ogrodzenie, tylko taki pastuch je przepuszcza przez furtkę, ale one nigdy nie chcą iść grzecznie jedna za drugą, tylko się ładują wszystkie naraz i jak się tak przepychają tymi dupami, to ja ich nie mogę policzyć...&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8070785891377637713-546582836822201648?l=paproszkolandia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://paproszkolandia.blogspot.com/feeds/546582836822201648/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://paproszkolandia.blogspot.com/2010/04/tajemnica-bezsennosci.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8070785891377637713/posts/default/546582836822201648'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8070785891377637713/posts/default/546582836822201648'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://paproszkolandia.blogspot.com/2010/04/tajemnica-bezsennosci.html' title='Tajemnica bezsenności'/><author><name>karina</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13858840377860110694</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/-YRC0qtgG-Sg/ToBAmh2u5zI/AAAAAAAARKg/wEF_R8CdMZs/s1600/PICT2308.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8070785891377637713.post-2456191315490362433</id><published>2010-04-08T22:48:00.026+02:00</published><updated>2011-10-28T13:13:35.865+02:00</updated><title type='text'>Poświętnie</title><content type='html'>&lt;span style="font-family: verdana;"&gt;No i poświęta. Jedlim jedzenie, pilim picie. Paprochy doświadczały trawnika. Fila zyskała niespodziewanych fanów, się wreszcie ktoś poznał na jej oryginalnej urodzie. Punkty kulminacyjne były dwa.&amp;nbsp; &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: Verdana;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: verdana;"&gt;Pierwszy stanowił film sprzed &lt;b&gt;siedemnastu&lt;/b&gt; lat, na którym wyginam przed kamerą obleczone w miniówkę nogi-patyki do rytmu &lt;i&gt;Yellow River&lt;/i&gt; szałowych Christie. Ponad nogami-patykami widoczna jest wielka żółta bluza z motylem, obciach stulecia. Znajdujący się wewnątrz tego oto przyodziewku mój bardzo niepełnoletni organizm stanowi barwne tło dla przyjęcia komunijnego swojej własnej osobistej kuzynki, która przez cały czas trwania filmu odpakowuje prezenty. W przerwach wcina rosół i biega uskuteczniać handel wymienny "pamiątki za czekoladę" od co rusz się do drzwi dobijających rówieśniczych sąsiadów. A dzięki temu, że kamera biega za nią, mam po 17 latach okazję obejrzeć znajomych, którzy teraz mieszkają wyłącznie na fejsbuku i hodują jakieś wirtualne krowy w Farmville czy jak tam się nazywa ten badziew, zamiast po bożemu na ulicy rżnąć w gumę lub innego sznura, tak jak ich zapamiętałam.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: verdana;"&gt;Gwiazdą omawianej oscarowej produkcji jest jednak ledwo odstający od ziemi Pluszers, który z przygryzionym z emocji językiem usiłuje skoordynować pstrykanie palcami i przytupy obuwiem. Na życzenie pokazuje też rajtuzy. Z każdej strony. Mam nadzieję, że jej to nie zostało do dziś i nie zakasuje kiecy przed każdym chętnym do podziwiania bieżnika. Tfu, rzucika. No, wzorka. &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: verdana;"&gt;Przy akrobacjach (w tle wciąż Christie) dzielnie asystuje jej młody Nuna, który nie może się zdecydować, czy woli tańczyć, czy siedzieć pod stołem. W każdym razie istnieje nieopodal i kontroluje sytuację. A jak się chłopak wreszcie zaczyna rozkręcać, to kaseta się kończy.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: Verdana;"&gt;Podsumowując - dawno mnie tak przepona nie bolała.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: Verdana;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: Verdana;"&gt;Drugi punkt kulminacyjny świątecznego wyjazdu nastąpił już na samym końcu, będąc ukoronowaniem całości, a rolę pierwszoplanową odegrała w nim Pandzia, która najpierw uśpiła mą czujność spędzając pięć godzin powrotnej podróży pociągowej w ciszy, spokoju i zakłębuszkowaniu (co się do tej pory nigdy nie zdarzało, zdarzały się natomiast zmiany przedziału bądź całego wagonu przez współpodróżnych wskutek nadszarpnięcia ich błon bębenkowych tudzież nerwów). A więc z taką uśpioną czujnością wysiadłam z pociągu, wpakowałam zwierzyniec do taksówki celem się do domu dostania i... tuż przed tym domem, no już go było widać!, Pandzia wyraziła swoją opinię o umiejętnościach kierowcy dostępnymi sobie środkami - kierując mianowicie rzęsisty strumień przetrawionych chrupeczków wprost na swoją ukochaną pluszową zebrę, co to jej wsadziłam do koszyka, żeby nie lamentowała jak zwykle.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: Verdana;"&gt;Biedna zebra.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: Verdana;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8070785891377637713-2456191315490362433?l=paproszkolandia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://paproszkolandia.blogspot.com/feeds/2456191315490362433/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://paproszkolandia.blogspot.com/2010/04/poswietnie.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8070785891377637713/posts/default/2456191315490362433'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8070785891377637713/posts/default/2456191315490362433'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://paproszkolandia.blogspot.com/2010/04/poswietnie.html' title='Poświętnie'/><author><name>karina</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13858840377860110694</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/-YRC0qtgG-Sg/ToBAmh2u5zI/AAAAAAAARKg/wEF_R8CdMZs/s1600/PICT2308.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8070785891377637713.post-4169842289878112246</id><published>2010-03-27T20:26:00.011+01:00</published><updated>2011-10-28T13:14:31.342+02:00</updated><title type='text'>Krótko o panie bałaganie</title><content type='html'>&lt;span style="font-family: verdana; font-size: 100%;"&gt;Tyle już razy, no n-razy silnia zabierałam  się za zrobienie porządków w komputerze. Bo się ślimaczy. Bo jest  śmietnikiem. Bo żadnego konkretnego programu nie chce już pociągnąć. Klik, potem długo długo nic, wreszcie reakcja na klik ów. W międzyczasie wiązanki najserdeczniejszych życzeń dla przeklętej maszyny, aby sięgnęła bruku. Tak przez balkon.&lt;br /&gt;Za  każdym razem po ambitnym początku, że oto dziś nastąpi &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;ten&lt;/span&gt; &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;dzień&lt;/span&gt;,  dzień śmierci Pana Bałagana, kończy się tym samym - pasuję w momencie, w którym natrafiam na foldery zatytułowane "tetam" albo "cośtamy"...&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8070785891377637713-4169842289878112246?l=paproszkolandia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://paproszkolandia.blogspot.com/feeds/4169842289878112246/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://paproszkolandia.blogspot.com/2010/03/krotko-o-panie-baaganie.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8070785891377637713/posts/default/4169842289878112246'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8070785891377637713/posts/default/4169842289878112246'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://paproszkolandia.blogspot.com/2010/03/krotko-o-panie-baaganie.html' title='Krótko o panie bałaganie'/><author><name>karina</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13858840377860110694</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/-YRC0qtgG-Sg/ToBAmh2u5zI/AAAAAAAARKg/wEF_R8CdMZs/s1600/PICT2308.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8070785891377637713.post-8685571092632954479</id><published>2010-02-28T23:58:00.019+01:00</published><updated>2011-11-24T11:54:27.767+01:00</updated><title type='text'>Jak zainwestować 77 groszy, żeby wszyscy byli szczęśliwi?</title><content type='html'>&lt;div style="font-family: verdana; text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-family: verdana;"&gt;Odpowiedź na poniższej rycinie*:&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_QuIGypvLtIM/S4r2D8jrTEI/AAAAAAAAN8A/a_xgxwYhyY8/s1600-h/jogurt.jpg" style="font-family: verdana;"&gt;&lt;span style="font-family: verdana;"&gt;&lt;img alt="" border="0" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5443433647286471746" src="http://3.bp.blogspot.com/_QuIGypvLtIM/S4r2D8jrTEI/AAAAAAAAN8A/a_xgxwYhyY8/s200/jogurt.jpg" style="cursor: pointer; display: block; height: 142px; margin: 0px auto 10px; text-align: center; width: 200px;" /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="font-family: verdana;"&gt; &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="font-family: verdana;"&gt;&lt;span style="font-family: verdana;"&gt;W &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;rolach głównych &lt;/span&gt;wystąpili: paproch bardziej żarłoczny, paproch umiarkowanie żarłoczny, brzoskwiniowe Polskie Smaki (firmy Bakoma), kawałek poduszki (firmy IKEA). &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Gościnnie &lt;/span&gt;wystąpił zezwłok pluszowej pantery (Mamert ją kupiła paprochom pod choinkę w zeszłym roku, to skąd mam wiedzieć jakiej firmy), a Oscara za &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;rolę drugoplanową&lt;/span&gt; odbiera lewy japonek (firmy japonek). Ręka wykonująca czarną robotę &lt;span style="font-style: italic;"&gt;czymacza&lt;/span&gt; nie została wymieniona w napisach końcowych, wery mi sory.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: verdana;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: verdana;"&gt;*Słowo &lt;span style="font-style: italic;"&gt;rycina&lt;/span&gt; już zawsze będzie mi się kojarzyć z pewną szałową podstawówkową historią, której niekwestionowanym bohaterem był taki-jeden-Motyl wraz ze swym zadaniem domowym z chemii. A było to tak: pani nam poleciła wysmażyć wypracowanie na jakiś tam temat konkretny, nie pamiętam, bardzo w każdym razie chemiczny. (Tak sobie dziś myślę, że to niezła jazda: &lt;span style="font-style: italic;"&gt;wypracowanie&lt;/span&gt; z chemii! Ale pani też była niezła: zapadała często w przedziwne kilkuminutowe odrętwienia, prezentowała nieogolone nogi w cienkich rajstopach i twierdziła, że atomy chwytają się za rączki.) Wracając do wypracowania: z chemii to ja nigdy orłem nie byłam (nawet cieniem orlątka) i też mi się zdarzało ściągać, ale Motyl przebił wszystkich: przyniósł kilkustronicowe wypracowanie &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;litera po literze&lt;/span&gt; zerżnięte z książki - przepisał cały rozdział łącznie z wstawkami typu: &lt;span style="font-style: italic;"&gt;(patrz ryc. 4.1.)&lt;/span&gt;, przy czym żadnych rycin w jego pracy nie było. No miszcz po prostu, że galoty opadają. Do ziemi. Moim zdaniem powinien dostać chociaż tróję za to, że tytuł przepisanego rozdziału zgadzał się z zadanym tematem. Śmialiśmy się z biednego Motyla prawie tak samo, jak z takiego-jednego-Tomka, który (też na chemii) na pierwszej lekcji o jonach przeczytał ładnie całej klasie: &lt;span style="font-style: italic;"&gt;dżon dodatni i dżon ujemny&lt;/span&gt;.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: verdana;"&gt;&lt;span style="font-family: verdana;"&gt;&lt;/span&gt; &lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8070785891377637713-8685571092632954479?l=paproszkolandia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://paproszkolandia.blogspot.com/feeds/8685571092632954479/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://paproszkolandia.blogspot.com/2010/02/odpowiedz-na-ponizszej-rycinie-w-rolach.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8070785891377637713/posts/default/8685571092632954479'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8070785891377637713/posts/default/8685571092632954479'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://paproszkolandia.blogspot.com/2010/02/odpowiedz-na-ponizszej-rycinie-w-rolach.html' title='Jak zainwestować 77 groszy, żeby wszyscy byli szczęśliwi?'/><author><name>karina</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13858840377860110694</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/-YRC0qtgG-Sg/ToBAmh2u5zI/AAAAAAAARKg/wEF_R8CdMZs/s1600/PICT2308.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_QuIGypvLtIM/S4r2D8jrTEI/AAAAAAAAN8A/a_xgxwYhyY8/s72-c/jogurt.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8070785891377637713.post-4580931295522742935</id><published>2010-01-30T14:41:00.023+01:00</published><updated>2011-10-28T13:20:18.930+02:00</updated><title type='text'>Porwali mi M</title><content type='html'>&lt;span style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;Wiedziałam&lt;/span&gt;, że to podstęp. Ludzie-pączki go porwali. Wywieźli w góry i przetrzymują od wczoraj w pokoiku z papierowymi ścianami i bez ogrzewania. Dla zamydlenia oczu podają mu kakałko. Na pewno robią na nim eksperymenty. Jak wróci, to będzie mówił od tyłu i zacznie jeść gwoździe.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;A propos gwoździ - śniło mi się, że wyciągałam owe z brzucha nietoperzowi. Sennik w tej kwestii poucza, że mam unikać niepewnych przedsięwzięć i nie ignorować przeciwników. No logiczne, każdy by się domyślił. Pfff, takie senniki, że weź...&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;W ramach słomianego wdowieństwa wyżeram konfitury prosto ze słoika i konwersuję z paprochami. Prowadzimy rozbudowane dialogi na egzystencjalne tematy typu: &lt;i&gt;Kto się porzygał z rańca na środku pokoju?&lt;/i&gt; Dialogi owe posiadają w większości znamiona monologu, ale się nie zrażam. Zresztą my rozumiemy się bez słów, i tak wiem, która się zhaftowała.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;A na chwilową mą pojedynczość równie dobry jest na przykład telefon do dzielnicowego B. Uskuteczniłam sobie wczoraj, ale w sprawach służbowych. Bo się chciałam upewnić, co by ode mnie chcieli panowie glinowie, gdybym do nich zadzwoniła i powiedziała, że szlag mnie trafia przez tych piętro niżej, bo drą ryje. I choć dzielnicowy (mój zacny partner studniówkowy!) wzbogacił mą wiedzę o istnienie artykułu 51. kodeksu wykroczeń, to się okazało, że lipa, bo by było hokus-pokus z zameldowaniem mym, a raczej jego brakiem. Na szczęście dziadostwo z dołu przymknęło po pewnym czasie swe mordy w procentach maczane, więc nie popełniłam niecnych planów zemsty bez udziału kolegów po fachu dzielnicowego B. a klarowało się kilka, nie powiem...&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;No nic, też chyba sobie zrobię kakałko. Bo zimno i wilki jakieś...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8070785891377637713-4580931295522742935?l=paproszkolandia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://paproszkolandia.blogspot.com/feeds/4580931295522742935/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://paproszkolandia.blogspot.com/2010/01/porwali-mi-m.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8070785891377637713/posts/default/4580931295522742935'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8070785891377637713/posts/default/4580931295522742935'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://paproszkolandia.blogspot.com/2010/01/porwali-mi-m.html' title='Porwali mi M'/><author><name>karina</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13858840377860110694</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/-YRC0qtgG-Sg/ToBAmh2u5zI/AAAAAAAARKg/wEF_R8CdMZs/s1600/PICT2308.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8070785891377637713.post-2503460418335154579</id><published>2010-01-16T00:08:00.007+01:00</published><updated>2011-11-24T11:57:10.430+01:00</updated><title type='text'>W aureoli</title><content type='html'>&lt;span style="font-family: verdana;"&gt;&lt;br /&gt;Z racji, że&lt;/span&gt;&lt;span style="color: #339999; font-family: verdana;"&gt;&lt;span style="color: black;"&gt; &lt;/span&gt;M&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: verdana;"&gt; od jakiegoś czasu bawi się w pana psora, poprosił ostatnio swoich studentów o napisanie anonimowej opinii o zajęciach i o przeszanownym prowadzącym. Przytargał do domu pokaźny stosik kartek wszelkiej maści. Można by nimi spory kawał ściany&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: verdana;"&gt; wytapetować&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: verdana;"&gt; (ale może nie, bo nie zaśnie z wrażenia.&lt;/span&gt;)&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: verdana;"&gt;Siedzi po turecku na środku łóżka, wokół aureola peanów. (Czasem w któryś pean wdepnie biała puchata łapka tworząc zagniecionko. No ale czy to wina łapek, że powierzchnia spacerowa została pokryta jakimiś niezbadanymi obiektami proszącymi się o skalanie swojej płaskości?)&lt;br /&gt;Więc siedzi po tym turecku, &lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: verdana;"&gt;wolną ręką próbuje zapobiegać kocim empiriom, &lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: verdana;"&gt;przegląda &lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: verdana;"&gt;te kartki z lubością, uśmiecha się pod nosem&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: verdana;"&gt; &lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: verdana;"&gt; i podsumowuje:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: verdana;"&gt; - Jaaacie... To tak, jakbym dostał tyle walentynek...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8070785891377637713-2503460418335154579?l=paproszkolandia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://paproszkolandia.blogspot.com/feeds/2503460418335154579/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://paproszkolandia.blogspot.com/2010/01/w-aureoli.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8070785891377637713/posts/default/2503460418335154579'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8070785891377637713/posts/default/2503460418335154579'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://paproszkolandia.blogspot.com/2010/01/w-aureoli.html' title='W aureoli'/><author><name>karina</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13858840377860110694</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/-YRC0qtgG-Sg/ToBAmh2u5zI/AAAAAAAARKg/wEF_R8CdMZs/s1600/PICT2308.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8070785891377637713.post-8651813944244494056</id><published>2010-01-06T11:04:00.010+01:00</published><updated>2011-11-24T12:01:09.442+01:00</updated><title type='text'>Miśka</title><content type='html'>&lt;span style="font-family: verdana;"&gt;&lt;br /&gt;Tramwajowe matki z córką podsłuchy. Matka jak matka - trochę zmęczona, do młodej mówi &lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: verdana; font-style: italic;"&gt;Miśka.&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: verdana;"&gt; Córka - mały podły potwór, gimnazjalistka, nosowy pretensjonalny głos przeciągający samogłoski. &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: verdana;"&gt;Miśka relacjonuje dzień w szkole - same narzekania i obgadywanie wszystkich jak leci. A ten to taki i owaki, &lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: verdana;"&gt;a tamta jeszcze gorsza, &lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: verdana;"&gt;a Sebastian to ma dysgrafię, no móóówię ci jak on bazgroli.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: verdana;"&gt;- Miśka, powiedz chociaż jedną pozytywną rzecz.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: verdana;"&gt;- Ewka się obcięła. Ale wiesz co? Jeszcze gorzej wygląda.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: verdana;"&gt;- &lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: verdana; font-weight: bold;"&gt;Pozytywną&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: verdana;"&gt;, coś na plus, no?&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: verdana;"&gt;- Chyba nie zaproszę Marzeny na urodziny. Ona zawsze takie brzydkie prezenty przynosi.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: verdana;"&gt;- Jezu, Miśka, przecież nie dla prezentów się gości zaprasza! Lepiej jak nie zrobisz żadnych urodzin.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: verdana;"&gt;- Nie zabronisz mi! &lt;i&gt;(po chwili):&lt;/i&gt; Przynajmniej ojca mam normalnego.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: verdana;"&gt;- Tak? A na szampon ci dał i na odżywkę?&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: verdana;"&gt;- Pfff, 7 złotych...&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: verdana;"&gt;&lt;i&gt;(dzwoni telefon młodej)&lt;/i&gt; Rozmowa typu "Coo? Noo. Doobra. Coo? Z mamą jadę do kerfura. Noo. Potem zadzwonię."&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: verdana;"&gt;- Kto to był?&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: verdana;"&gt;- &lt;i&gt;(z obrzydzeniem i megaznudzeniem)&lt;/i&gt;: Sandra.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: verdana;"&gt;- No i co chciała?&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: verdana;"&gt;- Żeby na obóz z nią jechać.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: verdana;"&gt;- Jaki obóz? Teraz czy latem?&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: verdana;"&gt;- No latem przecież.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: verdana;"&gt;- No to fajnie, jedź na obóz.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: verdana;"&gt;- Nie chcę z nią jechać.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: verdana;"&gt;- Czemu?!&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: verdana;"&gt;- Znowu będzie tak jak ostatnio, pokłócimy się i nie będzie się do mnie odzywać przez trzy miesiące.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: verdana;"&gt;- Jezu, Miśka, czy ty nie masz ani jednej koleżanki, z którą byś się w kółko nie kłóciła?&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: verdana;"&gt;- &lt;i&gt;(długa chwila namysłu)&lt;/i&gt;: Mam.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: verdana;"&gt;- ?&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: verdana;"&gt;- Ciebie, hyhy! &lt;i&gt;(że to taki żart niby)&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: verdana;"&gt;- Na obóz nie chcesz jechać, to co będziesz robić w wakacje?&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: verdana;"&gt;- No przecież jadę na kolonie!&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: verdana;"&gt;- Gdzie?&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: verdana;"&gt;- No do Włoch przecież. Tata się już zgodził.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: verdana;"&gt;- To jakiś obóz językowy?&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: verdana;"&gt;- Nie, zwykłe kolonie.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: verdana;"&gt;- Lepiej, żebyś pojechała na obóz językowy.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: verdana;"&gt;- No ale przecież to jest &lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: verdana; font-weight: bold;"&gt;do Włoch&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: verdana;"&gt;, nie? Więc jak językowy.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: verdana;"&gt;- A ile to kosztuje?&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: verdana;"&gt;- 1800&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: verdana;"&gt;- ILE?! ... A zresztą, jak ci ojciec fundnie, to jedź sobie do Włoch. &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: verdana;"&gt;&lt;i&gt;(po chwili):&lt;/i&gt; Miśka, możesz jechać na te kolonie pod warunkiem, że pojedziesz też ze mną do Wisły.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: verdana;"&gt;- O nieee, nie chcę.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: verdana;"&gt;- No pojedź ze mną, ja się boję tam sama spać i po lesie chodzić.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: verdana;"&gt;- Nieee, mamooo... &lt;i&gt;(znowu to obrzydzenie w głosie)&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: verdana;"&gt;- Ale czemu nie chcesz jechać do Wisły?&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: verdana;"&gt;- &lt;i&gt;(tonem przekazującym najoczywistszą oczywistość)&lt;/i&gt;: Bo tam nie ma SKLEPÓW!&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8070785891377637713-8651813944244494056?l=paproszkolandia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://paproszkolandia.blogspot.com/feeds/8651813944244494056/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://paproszkolandia.blogspot.com/2010/01/miska.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8070785891377637713/posts/default/8651813944244494056'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8070785891377637713/posts/default/8651813944244494056'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://paproszkolandia.blogspot.com/2010/01/miska.html' title='Miśka'/><author><name>karina</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13858840377860110694</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/-YRC0qtgG-Sg/ToBAmh2u5zI/AAAAAAAARKg/wEF_R8CdMZs/s1600/PICT2308.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8070785891377637713.post-1373105568777933549</id><published>2009-12-25T01:27:00.010+01:00</published><updated>2011-11-24T12:14:56.403+01:00</updated><title type='text'>Moc truchleje</title><content type='html'>&lt;span style="font-family: verdana;"&gt;&lt;br /&gt;Nawet umiem zamigać "Wesołych świąt Bożego Narodzenia i szczęśliwego nowego roku". &lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: verdana; font-style: italic;"&gt;Bóg&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: verdana;"&gt; (w formie &lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: verdana; font-style: italic;"&gt;"bożego"&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: verdana;"&gt;) wygląda trochę jak Wrocław&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: verdana;"&gt;, a trochę jak &lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: verdana; font-style: italic;"&gt;jeszcze&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: verdana;"&gt;.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: verdana;"&gt;Więc święta. Upływają pod znakiem czterech kotów. Si, CZTERECH. Moje dwie mieszczki plus dwa wsiowe chłopaki na ojcowiźnie. Szaleństwo. &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: verdana;"&gt;Demon zwany również Panem Pikusiem zrobił sobie kuwetę z donicy. Poza tym jest niekwestionowaną duszą towarzystwa. Towarzystwo od razu zauważa, kiedy dusza śpi, bo jest to jedyny czas bez dzikich galopów i zaczepiania wszystkiego, co się rusza albo przynajmniej zwisa czy potencjalnie jest zdolne do turlania.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: verdana;"&gt;Pandzia nie odstępuje swojej idolki choinki podpijając jej co rusz wodę, bo przecież &lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: verdana; font-weight: bold;"&gt;woda dla jodły&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: verdana;"&gt; (w stojaku) smakuje o wiele lepiej, niż &lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: verdana; font-weight: bold;"&gt;woda dla kota&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: verdana;"&gt; (w miseczce). &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: verdana;"&gt;Z Fili wszyscy się znowu śmieją. A że brzuch jej dynda, a że uszy za duże, a że w oczach tęsknota za rozumem. Ja jej dzielnie bronię, za co w nocy przychodzi się wkulnąć pod kołdrę grzać mi klatę. &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: verdana;"&gt;Kazik jak zwykle ma wszystko w nosie i olewa rozentuzjazmowaną dzieciarnię. Generalnie wygląda, jakby już nic w życiu nie mogło go zdziwić. Czasem tylko dla sportu wymieni kilka chwytów zapaśniczych z Panem Pikusiem w odpowiedzi na nieustające ataki tej małej czarnej pchły na jego szanowny ogon.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: verdana;"&gt;Bombki na razie dają radę, ale na wszelki wypadek na samym dole wiszą te nietłukące z brokatem. W związku z tym koty się błyszczą.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: verdana;"&gt;O północy inwentarz nie powiedział ani słowa. Wszystkie egzemplarze zaspały.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8070785891377637713-1373105568777933549?l=paproszkolandia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://paproszkolandia.blogspot.com/feeds/1373105568777933549/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://paproszkolandia.blogspot.com/2009/12/moc-truchleje.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8070785891377637713/posts/default/1373105568777933549'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8070785891377637713/posts/default/1373105568777933549'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://paproszkolandia.blogspot.com/2009/12/moc-truchleje.html' title='Moc truchleje'/><author><name>karina</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13858840377860110694</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/-YRC0qtgG-Sg/ToBAmh2u5zI/AAAAAAAARKg/wEF_R8CdMZs/s1600/PICT2308.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8070785891377637713.post-5405153427832565305</id><published>2009-12-08T12:33:00.011+01:00</published><updated>2011-11-24T12:15:29.060+01:00</updated><title type='text'>Rocznica</title><content type='html'>&lt;span style="font-family: verdana;"&gt;&lt;br /&gt;- No to podsumuj te trzy lata...&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: verdana;"&gt;- To były bardzo dobre trzy lata.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: verdana;"&gt;- A teraz tak, żebym uwierzyła.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: verdana;"&gt;- To były naprawdę bardzo dobre trzy lata. Wielu rzeczy się nauczyłem.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: verdana;"&gt;- O! A czego?&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: verdana;"&gt;- No na przykład, że talerze trzeba myć z obu stron, a nie z jednej...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8070785891377637713-5405153427832565305?l=paproszkolandia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://paproszkolandia.blogspot.com/feeds/5405153427832565305/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://paproszkolandia.blogspot.com/2009/12/rocznica.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8070785891377637713/posts/default/5405153427832565305'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8070785891377637713/posts/default/5405153427832565305'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://paproszkolandia.blogspot.com/2009/12/rocznica.html' title='Rocznica'/><author><name>karina</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13858840377860110694</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/-YRC0qtgG-Sg/ToBAmh2u5zI/AAAAAAAARKg/wEF_R8CdMZs/s1600/PICT2308.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8070785891377637713.post-765876161693902859</id><published>2009-11-28T13:48:00.005+01:00</published><updated>2011-11-24T12:16:45.344+01:00</updated><title type='text'>Twórczość naskalna</title><content type='html'>&lt;span style="font-family: verdana;"&gt;&lt;br /&gt;Człowiek spokojnie idzie sobie do spożywczaka z jakże mylnym przekonaniem, że nic nie jest go już w stanie zaskoczyć w kwestii osiedlowych napisów na murach. No bo co można jeszcze przeczytać kreatywnego po tym, jak się już opatrzyła &lt;span style="font-style: italic;"&gt;ciepła sperma&lt;/span&gt; na ścianie śmietnika, czy &lt;span style="font-style: italic;"&gt;bałkański kocioł&lt;/span&gt; na bloku nawiązujący do nazw okolicznych ulic.&lt;br /&gt;A jednak. &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: verdana;"&gt; Od wczoraj na tyłach sklepu widnieje nowy aforyzm. Przeczysta i urzekająco szczera kwintesencja kibolstwa:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: verdana;"&gt; &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Gdyby interesowała nas piłka, zostalibyśmy piłkarzami&lt;/span&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8070785891377637713-765876161693902859?l=paproszkolandia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://paproszkolandia.blogspot.com/feeds/765876161693902859/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://paproszkolandia.blogspot.com/2009/11/aforyzmy.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8070785891377637713/posts/default/765876161693902859'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8070785891377637713/posts/default/765876161693902859'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://paproszkolandia.blogspot.com/2009/11/aforyzmy.html' title='Twórczość naskalna'/><author><name>karina</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13858840377860110694</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/-YRC0qtgG-Sg/ToBAmh2u5zI/AAAAAAAARKg/wEF_R8CdMZs/s1600/PICT2308.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8070785891377637713.post-9204558396735548233</id><published>2009-11-06T09:44:00.010+01:00</published><updated>2011-11-24T12:18:41.554+01:00</updated><title type='text'>Wyindywidualizowany Wawrzyniec</title><content type='html'>&lt;span style="font-family: verdana;"&gt;&lt;br /&gt;Na kurs migowego się zapisałam. Chciałam zawsze, a nadarzyła się okazja, to co miałam nie skorzystać. Jestem po pierwszych zajęciach i ręka mnie tak boli od tego gadania, że masakra. Na razie znam tylko alfabet, więc mogę przemigać każde słowo litera po literze. Jak jadę tramwajem, to trenuję sobie w kieszeni. W domu też ćwiczę sumiennie, molestuję &lt;span style="color: #339999;"&gt;M&lt;/span&gt;, żeby mi słówka rzucał do przemigania, najlepiej te z "w" i "y", bo ciężko z jednego na drugie przeskoczyć, palce mi się mylą. Więc mi wymyśla &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Wawrzyniec, wywindowany, wywrotowy. &lt;/span&gt;Będę miała zakwasy w palcach.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8070785891377637713-9204558396735548233?l=paproszkolandia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://paproszkolandia.blogspot.com/feeds/9204558396735548233/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://paproszkolandia.blogspot.com/2009/11/wyindywidualizowany-wawrzyniec.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8070785891377637713/posts/default/9204558396735548233'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8070785891377637713/posts/default/9204558396735548233'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://paproszkolandia.blogspot.com/2009/11/wyindywidualizowany-wawrzyniec.html' title='Wyindywidualizowany Wawrzyniec'/><author><name>karina</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13858840377860110694</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/-YRC0qtgG-Sg/ToBAmh2u5zI/AAAAAAAARKg/wEF_R8CdMZs/s1600/PICT2308.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8070785891377637713.post-7975758869966929798</id><published>2009-10-17T21:09:00.013+02:00</published><updated>2011-11-24T12:19:00.322+01:00</updated><title type='text'>Mięsko!</title><content type='html'>&lt;span style="font-family: verdana;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_QuIGypvLtIM/StoXaEdLAcI/AAAAAAAAMBk/cA7BIu1rPak/s1600-h/miesko.jpg" style="font-family: verdana;"&gt;&lt;img alt="" border="0" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5393649240369725890" src="http://4.bp.blogspot.com/_QuIGypvLtIM/StoXaEdLAcI/AAAAAAAAMBk/cA7BIu1rPak/s400/miesko.jpg" style="cursor: pointer; display: block; height: 133px; margin: 0px auto 10px; text-align: center; width: 400px;" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="font-family: verdana;"&gt;Daj nam mięsko, no daaaj!!!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8070785891377637713-7975758869966929798?l=paproszkolandia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://paproszkolandia.blogspot.com/feeds/7975758869966929798/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://paproszkolandia.blogspot.com/2009/10/miesko.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8070785891377637713/posts/default/7975758869966929798'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8070785891377637713/posts/default/7975758869966929798'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://paproszkolandia.blogspot.com/2009/10/miesko.html' title='Mięsko!'/><author><name>karina</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13858840377860110694</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/-YRC0qtgG-Sg/ToBAmh2u5zI/AAAAAAAARKg/wEF_R8CdMZs/s1600/PICT2308.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_QuIGypvLtIM/StoXaEdLAcI/AAAAAAAAMBk/cA7BIu1rPak/s72-c/miesko.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8070785891377637713.post-1965138316614621654</id><published>2009-10-15T22:30:00.005+02:00</published><updated>2011-11-24T12:21:56.406+01:00</updated><title type='text'>Unikatowa deklinacja cmentarna</title><content type='html'>&lt;span style="font-family: verdana;"&gt;&lt;br /&gt;Najgorszy możliwy dzień na zakupy z wszystkich siedmiu. Wiadomo, że niedziela. Nawet nie dlatego, że część pozamykana, a niepozamykana część krócej czynna. Tylko te dzikie tłumy, łojezusmaria jak ja tego nienawidzę. Na Tandetę zjechały chyba wszystkie Bochnie, Skawiny i Wieliczki przepychać się między butikami i wydawać bojowe okrzyki. Nad całą tą (nie)ludzką masą górowało damskie solo z głośników informujące a to o tym, kto kogo zastawił na parkingu (włącznie z rejestracją i kolorem nikczemnika), a to o nieruchomościach na sprzedaż (na osiedlu na drugim końcu miasta), a to o tym, który butik dziś do siebie przewyjątkowo zaprasza i że nawet można kartą płacić (no kto by się spodziewał)!&lt;br /&gt;Ej, Krysia, a powiesz dziś przez mikrofon o moim butiku? Weź powiedz, nie bądź żyła, rajtuzy ci sprzedam za pół ceny.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Oglądam ewentualną kurtkę dla &lt;span style="color: #339999;"&gt;M&lt;/span&gt;, macam sobie, ciepłość sprawdzam i przyjemność w dotyku. Babka się niecierpliwi, że tak tylko oglądam i nie biorę, więc jaki rozmiar potrzebuję, pyta. Mówię, że bez przymierzania i tak nie kupię, więc babka ocenia, że w takim razie należy położyć kres mym wahaniom reklamując mi produkt tak, żebym brała bez zastanawiania, a nie tam sranie po ścianie przymierzanie.&lt;br /&gt;- Pani, już drugi sezon dobrze idą te kurtki.&lt;br /&gt;No jasne, właśnie po to się ciuchy wybiera, żeby wyglądać jak wszyscy.&lt;br /&gt;Wobec braku mojej reakcji babka brnie dalej w antyreklamę:&lt;br /&gt;- W zeszłym roku przed wszystkimi świętymi to tyle mi zeszło, że paaani...&lt;br /&gt;Nie wytrzymałam i mówię:&lt;br /&gt;- I co, na cmentarzu wszyscy tak samo wyglądali?&lt;br /&gt;Babka dała się zbić z tropu tylko na chwilę, bo po krótkim zapowietrzeniu zaatakowała od drugiej strony, no, umówmy się, od dupy strony:&lt;br /&gt;- Paaani, tych cmentarzów to tyle teraz...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8070785891377637713-1965138316614621654?l=paproszkolandia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://paproszkolandia.blogspot.com/feeds/1965138316614621654/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://paproszkolandia.blogspot.com/2009/10/unikatowa-deklinacja-cmentarna.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8070785891377637713/posts/default/1965138316614621654'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8070785891377637713/posts/default/1965138316614621654'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://paproszkolandia.blogspot.com/2009/10/unikatowa-deklinacja-cmentarna.html' title='Unikatowa deklinacja cmentarna'/><author><name>karina</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13858840377860110694</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/-YRC0qtgG-Sg/ToBAmh2u5zI/AAAAAAAARKg/wEF_R8CdMZs/s1600/PICT2308.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8070785891377637713.post-8413642204680721387</id><published>2009-10-01T19:37:00.002+02:00</published><updated>2011-11-24T12:24:09.969+01:00</updated><title type='text'>Teletubisie</title><content type='html'>&lt;span style="font-family: verdana;"&gt;&lt;br /&gt;W środku nocy przypomniało mi się, że koleżanka z podstawówki ma urodziny, więc poszłam jej złożyć życzenia. Akurat wychodzili od niej wszyscy goście. Jak sobie poszli, chciałyśmy wjechać windą na górę do mieszkania, ale winda się urwała i spadałyśmy kupę czasu w mokrą i ciemną czeluść śmierdzącą piwnicą. Po spadnięciu i wyjściu z windy na wielki plac zasypany szarym pyłem okazało się, że w całym kraju jest skażenie chemiczne i jedyny sposób na przeżycie polega na założeniu specjalnego kombinezonu. Gdzieniegdzie na tym mrocznym placu leżały gromadnie te kombinezony, a że było ich trochę mniej niż ludzi, to wszyscy się na nie rzucali w rozpaczy, że nie starczy. I teraz najważniejsze: kombinezony były w kształcie... Teletubisiów. NIE WIEM czemu. Wielkie napuchacone jak Sigma i Pi kombinezony z olbrzymimi łbami Teletubisiów, w które każdy człowiek wciskał swoją małą główkę i zapinał się szybko i szczelnie na zamek. Kombinezony miały różne kolory, ale podobno najbezpieczniejszy był żółty, dlatego miał największe wzięcie. I teraz czas się przyznać: w trosce o swoje zdrowie i życie ukradłam komuś żółtego teletubisia i zapakowałam się w niego. Ale to była sytuacja zagrożenia, poza tym TAK, był to sen, więc mam nadzieję, że zostanie mi wybaczone i nie pójdę do piekła.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8070785891377637713-8413642204680721387?l=paproszkolandia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://paproszkolandia.blogspot.com/feeds/8413642204680721387/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://paproszkolandia.blogspot.com/2009/10/teletubisie.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8070785891377637713/posts/default/8413642204680721387'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8070785891377637713/posts/default/8413642204680721387'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://paproszkolandia.blogspot.com/2009/10/teletubisie.html' title='Teletubisie'/><author><name>karina</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13858840377860110694</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/-YRC0qtgG-Sg/ToBAmh2u5zI/AAAAAAAARKg/wEF_R8CdMZs/s1600/PICT2308.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8070785891377637713.post-2290427116688630053</id><published>2009-09-04T11:00:00.018+02:00</published><updated>2011-11-24T12:26:28.429+01:00</updated><title type='text'>Biesy</title><content type='html'>&lt;span style="font-family: verdana;"&gt;&lt;br /&gt;Niedźwiedziowe kupy na szlaku. Pnie poorane misiowymi pazurami. Poranna rosa na namiocie. C i s z a. Mleczna droga każdego wieczora. Odciski i głęboka świadomość istnienia ścięgna Achillesa. Skoki pod niebo. TAKIE widoki. Orły nad głową. Ogniska.&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: verdana;"&gt; &lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: verdana;"&gt;Świerszcze, koty i hucuły.&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: verdana;"&gt;&lt;br /&gt;Po raz szósty się przekonuję, jak bardzo chcę tam mieszkać...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt; &lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_QuIGypvLtIM/SqDaqp5dh1I/AAAAAAAAK-w/3-GkP6HVuxQ/s1600-h/PICT0068+kopia.jpg"&gt;&lt;img alt="" border="0" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5377538381416597330" src="http://2.bp.blogspot.com/_QuIGypvLtIM/SqDaqp5dh1I/AAAAAAAAK-w/3-GkP6HVuxQ/s320/PICT0068+kopia.jpg" style="cursor: pointer; display: block; height: 240px; margin: 0px auto 10px; text-align: center; width: 320px;" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_QuIGypvLtIM/SqDa0OJCYAI/AAAAAAAAK-4/4qBoJ8VqlG0/s1600-h/PICT0143+kopia.jpg"&gt;&lt;img alt="" border="0" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5377538545764425730" src="http://1.bp.blogspot.com/_QuIGypvLtIM/SqDa0OJCYAI/AAAAAAAAK-4/4qBoJ8VqlG0/s320/PICT0143+kopia.jpg" style="cursor: pointer; display: block; height: 240px; margin: 0px auto 10px; text-align: center; width: 320px;" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: verdana;"&gt;Dla odmiany od dziewięciogodzinnych maratonów z pełnym ekwipunkiem po bieszczadzkich lasach spędzamy cały jeden dzień w bacówce. Na szczęście od rana pada, więc mamy pretekst. Jedyna wycieczka, jaką robimy tego dnia, to zejście do wioski po gazety. Poza tym herbata, błogosławione nicnierobienie, spokój i rekonwalescencja dolnych kończyn.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_QuIGypvLtIM/SqDb2aLENtI/AAAAAAAAK_A/OfYubF2eVfA/s1600-h/17.jpg"&gt;&lt;img alt="" border="0" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5377539682865526482" src="http://4.bp.blogspot.com/_QuIGypvLtIM/SqDb2aLENtI/AAAAAAAAK_A/OfYubF2eVfA/s320/17.jpg" style="cursor: pointer; display: block; height: 320px; margin: 0px auto 10px; text-align: center; width: 320px;" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: verdana;"&gt;A jak gazety się kończą, to gramy w statki.&lt;/span&gt;   &lt;span style="font-family: verdana;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: verdana;"&gt;- Które mi już zatopiłeś?&lt;/span&gt; &lt;span style="font-family: verdana;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: #339999;"&gt;-&lt;/span&gt; Trzy jednomasztowce, trójmasztowca, dwa dwumasztowce, ...&lt;/span&gt; &lt;span style="font-family: verdana;"&gt;&lt;br /&gt;- DWA dwumasztowce?&lt;/span&gt; &lt;span style="font-family: verdana;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: #339999;"&gt;-&lt;/span&gt; No.&lt;/span&gt; &lt;span style="font-family: verdana;"&gt;&lt;br /&gt;- Które?&lt;/span&gt; &lt;span style="font-family: verdana;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: #339999;"&gt;-&lt;/span&gt; F1-G1, ...&lt;/span&gt; &lt;span style="font-family: verdana;"&gt;&lt;br /&gt;- Tę dwójkę na F1-G1 mi zatopiłeś?!&lt;/span&gt; &lt;span style="font-family: verdana;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: #339999;"&gt;-&lt;/span&gt; A co, to był twój ulubiony?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8070785891377637713-2290427116688630053?l=paproszkolandia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://paproszkolandia.blogspot.com/feeds/2290427116688630053/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://paproszkolandia.blogspot.com/2009/09/biesy.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8070785891377637713/posts/default/2290427116688630053'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8070785891377637713/posts/default/2290427116688630053'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://paproszkolandia.blogspot.com/2009/09/biesy.html' title='Biesy'/><author><name>karina</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13858840377860110694</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/-YRC0qtgG-Sg/ToBAmh2u5zI/AAAAAAAARKg/wEF_R8CdMZs/s1600/PICT2308.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_QuIGypvLtIM/SqDaqp5dh1I/AAAAAAAAK-w/3-GkP6HVuxQ/s72-c/PICT0068+kopia.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8070785891377637713.post-9073440549675585590</id><published>2009-08-11T23:21:00.010+02:00</published><updated>2011-11-24T12:27:23.887+01:00</updated><title type='text'>W kwestii wyżywienia</title><content type='html'>&lt;span style="font-family: verdana;"&gt;&lt;br /&gt;Nie, nie, nie! Żadnych obleganych turystycznych miejscowości. Do pensjonatów z telewizorem i dywanami to mogę jeździć na emeryturze. Więc namiot na plery i ruszymy na półdzikie bieszczadzkie szlaki. Niach.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: verdana;"&gt; - A co będziemy jedli?&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: verdana;"&gt; &lt;span style="color: #339999;"&gt;-&lt;/span&gt; No... jakoś tak... naturalnie.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: verdana;"&gt; - Chcesz przeżyć na jagodach i orzechach?&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: verdana;"&gt; &lt;span style="color: #339999;"&gt;-&lt;/span&gt; Co wieczór będziemy robić ognisko.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: verdana;"&gt; - I co, kiełbasy będziesz z sobą targał?&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: verdana;"&gt; &lt;span style="color: #339999;"&gt;-&lt;/span&gt; Nie, będę polował!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8070785891377637713-9073440549675585590?l=paproszkolandia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://paproszkolandia.blogspot.com/feeds/9073440549675585590/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://paproszkolandia.blogspot.com/2009/08/w-kwestii-wyzywienia.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8070785891377637713/posts/default/9073440549675585590'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8070785891377637713/posts/default/9073440549675585590'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://paproszkolandia.blogspot.com/2009/08/w-kwestii-wyzywienia.html' title='W kwestii wyżywienia'/><author><name>karina</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13858840377860110694</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/-YRC0qtgG-Sg/ToBAmh2u5zI/AAAAAAAARKg/wEF_R8CdMZs/s1600/PICT2308.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8070785891377637713.post-114392396886771969</id><published>2009-07-29T21:04:00.027+02:00</published><updated>2011-11-24T12:31:08.446+01:00</updated><title type='text'>A państwo do kogo?</title><content type='html'>&lt;div class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt;"&gt;&lt;span style="font-family: verdana;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="font-family: verdana;"&gt;Upał jest zjawiskiem niehumanitarnym. Upał zabija. Dla mnie jest upał jak temperatura lekko zaczyna przekraczać 20 stopni, więc od miesiąca umieram na megaupał. A ostatnie piętro z oknami od południa sprawia, że wiatrak z OBI dla mnie przyniesion stał się mym największym przyjacielem. On na mnie dmucha, a ja go wielbię i w takiej oto symbiozie tkwimy w tym upale nikczemnym.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt;"&gt;&lt;o:p&gt;&lt;span style="font-family: verdana;"&gt;Więc nic mi się nie chce i nie ma mnie. &lt;/span&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt;"&gt;&lt;o:p&gt;&lt;span style="font-family: Verdana;"&gt;Dobra, czasem pada deszcz. Przez minutę.&lt;/span&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: verdana;"&gt;W międzyczasie zaliczyłam zoo, L4 i wieczór panieński oraz niechcący znalazłam samą siebie w internecie - ciąg przypadkowych skoków z linka na linka przykliknął mnie do strony ze zdjęciami ludzi na rowerach. Jakiś bike-maniak siedzi w oknie i strzela z obiektywu do niewinnych krakowskich rowerzystów. Wspaniałomyślnie postanowiłam nie wytaczać mu procesu.&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: verdana;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W zoo zakochałam się absolutnie, a najbardziej w szympansach i surykatkach. Chyba sobie normalnie roczny karnet wykupię, bo to jest super-zjawisko takie zoo. Muszę tam wrócić zwłaszcza dlatego, że większość wielkich kotów spała zakamuflowana w cieniu (nie mają wiatraka z OBI, to im się nie dziwię).&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt; &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: verdana;"&gt;Adziu słuchając mnie przez telefon takiej rozentuzjazmowanej świeżo po wizycie u zwierzątków stwierdził, że mam zaległości z poziomu niższych klas podstawówki i że on jest w szoku, że ja nie wiedziałam do tej pory jak w zoo fajnie jest. No ale halo, kto jak nie on do zoo mnie mógł i powinien zabierać? Zaniedbany element dzieciństwa świadomego. Bo w tym nieświadomym dzieciństwie to podobno byłam w zoo kiedyś sto lat temu - nawet zostało to po powrocie uwiecznione na magnetofonie i tam seplenię na tej kasecie, że w zoo były... ziemniaki. Nie wiem o co chodzi, chyba o to, że my wróciliśmy z zoo, a babcia z zakupów, z ziemniakami. Więc ten niebywale istotny fakt wrył się w mój mały niedoskonały móżdżek na tyle, że zmieszał się ze wszystkimi zwierzątkami w jedno.&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: verdana;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Podejrzewam, że na podobnej zasadzie działa móżdżek pewnego chłopczyka ciągniętego tydzień temu przez tatę za rękę wzdłuż budowanego w środku zoo wybiegu dla żyraf. Żyraf jeszcze nie ma, więc tatuś ciągnął synka dalej ku jeleniom, ale na środku przyszłego wybiegu stała w zrytym piachu żółta koparka, więc chłopczyk się opierał, pokazywał ją paluchem i krzyczał KOPAAAALKA! Pewnie w nosie miał jelenie i założę się, że z zoo najlepiej zapamięta właśnie to mechaniczne wielkie żółte zwierzę.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: verdana;"&gt;Reszta dzieci w zoo skupiała się na płaczu. Nie wiem, czego tak się bały, ale wniosek z tego wszystkiego jest oczywisty - zoo może i jest fajne dla dzieci, ale zdecydowanie dla tych już bardziej kumatych. Bo jak nie ziemniaki albo koparki, to strach i łzy.&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: verdana;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ja nie płakałam, koparka interesowała mnie w stopniu co najwyżej umiarkowanym, natomiast zostałam fanką surykatek. Zwłaszcza tej jednej, co wystawała z kopczyka z miną "a państwo do kogo?".Taki pyszczek na warcie, czarne ślepka i weź tu przejdź obojętnie nie podskakując z zachwytu.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt;"&gt;&lt;span style="font-family: verdana;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_QuIGypvLtIM/SqEBAIUns9I/AAAAAAAAK_w/emmFMQjI6_0/s1600-h/PICT9815.jpg"&gt;&lt;img alt="" border="0" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5377580531802682322" src="http://3.bp.blogspot.com/_QuIGypvLtIM/SqEBAIUns9I/AAAAAAAAK_w/emmFMQjI6_0/s320/PICT9815.jpg" style="cursor: pointer; display: block; height: 240px; margin: 0px auto 10px; text-align: center; width: 320px;" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt;"&gt;&lt;span style="font-family: verdana;"&gt;Plus szympansy, przy których ma się nieodparte wrażenie, że to człowiek tam w środku tego szympansa jest zabunkrowany. Aż się szuka wzrokiem suwaka w futrze zamaskowanego. &lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt;"&gt;&lt;span style="font-family: verdana;"&gt;A mama pawian z młodym pawianiątkiem pod pachą podbiegła do szyby i podniosła go w naszą stronę - albo po to, żeby się nim przed nami pochwalić, albo żeby jemu pokazać homo sapiens zamknięte po drugiej stronie.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt;"&gt;&lt;span style="font-family: Verdana;"&gt;Osobiście stawiam na to drugie.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8070785891377637713-114392396886771969?l=paproszkolandia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://paproszkolandia.blogspot.com/feeds/114392396886771969/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://paproszkolandia.blogspot.com/2009/07/panstwo-do-kogo.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8070785891377637713/posts/default/114392396886771969'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8070785891377637713/posts/default/114392396886771969'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://paproszkolandia.blogspot.com/2009/07/panstwo-do-kogo.html' title='A państwo do kogo?'/><author><name>karina</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13858840377860110694</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/-YRC0qtgG-Sg/ToBAmh2u5zI/AAAAAAAARKg/wEF_R8CdMZs/s1600/PICT2308.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_QuIGypvLtIM/SqEBAIUns9I/AAAAAAAAK_w/emmFMQjI6_0/s72-c/PICT9815.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8070785891377637713.post-685710038885169731</id><published>2009-07-01T11:07:00.014+02:00</published><updated>2011-11-24T12:32:49.728+01:00</updated><title type='text'>Same plusy</title><content type='html'>&lt;span style="font-family: verdana;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: verdana;"&gt; Paprochy jadą na wakacje. Do swojego starszego kumpla z ogrodem. Pandzia jak zwykle schowa się za kanapę i przez jakieś trzy dni będzie tam sobie w smutku gruchać jak gołąb, że jest taka biedna biedna biedna i jakiś potwór ją zaczepia i to jest niesprawiedliwe i się zabiję i ucieknę z domu i wszyscy będą mnie żałować. Ale zabieram jej najukochańszą zebrę na pociechę. Bez zebry ani rusz, bo by dopiero były lamenty. Za to mała waleczna Fila będzie się starała zdezorientowanego Kazika ustawiać niżej w hierarchii, mimo że gabarytowo i prawem własności do rewiru powinien stać na samym czubku. Ale on jest bezjajeczny i na diecie i w ogóle daje się robić w bambuko, a ona jest z piekła rodem i nie wytłumaczysz, że w gościach należy zachowywać się kulturalnie.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: verdana;"&gt; Poza niekwestionowaną atrakcją w postaci Kazika, puchate mieszczuchy z wielkomiejskiego czwartego piętra będą miały przez dwa tygodnie trawę, drzewko, miejsce do hasania i inne wiejskie przyjemności.&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: verdana;"&gt; Aż im zazdraszczam.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: verdana;"&gt;Wyczytałam twierdzenie pewnego neurologa z uniwersytetu w Minnesocie: "Ludzi, którzy posiadają koty charakteryzuje łagodna, tolerancyjna osobowość, ponieważ zwierzęta te nie dostosowują się do niczyich oczekiwań, ale robią to, co chcą."&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: verdana;"&gt;Jeśli dobrze wnioskuję, wynika z tego, że to niby ja mam łagodną, tolerancyjną osobowość. No patrz pan, kto by pomyślał.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: verdana;"&gt; Według tego samego uczonego właściciele kotów 40% rzadziej umierają na zawał.&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: verdana;"&gt; &lt;span style="color: #339999;"&gt;M&lt;/span&gt; wysunął hipotezę, że to raczej właśnie &lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: verdana; font-weight: bold;"&gt;przez&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: verdana;"&gt; koty można dostać tego zawału. No niby codziennie coś po tobie skacze o piątej nad ranem i wciska ci mokronosa w ucho, a czasem budzisz się ze szramą na poliku, bo śmiałeś spać na przecięciu współrzędnych wyznaczonych na gonitwę, ale żeby od razu zawał?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8070785891377637713-685710038885169731?l=paproszkolandia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://paproszkolandia.blogspot.com/feeds/685710038885169731/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://paproszkolandia.blogspot.com/2009/07/same-plusy.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8070785891377637713/posts/default/685710038885169731'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8070785891377637713/posts/default/685710038885169731'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://paproszkolandia.blogspot.com/2009/07/same-plusy.html' title='Same plusy'/><author><name>karina</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13858840377860110694</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/-YRC0qtgG-Sg/ToBAmh2u5zI/AAAAAAAARKg/wEF_R8CdMZs/s1600/PICT2308.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8070785891377637713.post-3980023799694230162</id><published>2009-06-23T14:59:00.011+02:00</published><updated>2009-10-18T13:41:09.125+02:00</updated><title type='text'>pierwszy raz</title><content type='html'>&lt;span style="font-family:verdana;"&gt;&lt;br /&gt;przyznaję się: naszpikowałam się sztuczną energią. z redbulopodobnego napoja pod tytułem tajger. kiedyś musiał być ten pierwszy raz. jedno wiem na pewno - pierwszy i ostatni. &lt;/span&gt;&lt;span style="font-weight: bold;font-family:verdana;" &gt;paskudziejstwo!&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:verdana;"&gt; smak jakby ktoś zmieszał pół apteki i dosypał tonę cukru. potem na dodatek zagazował, a teraz zbija fortunę na studentach, bo to w studenckim sklepiku się odbyło to kupno.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:verdana;"&gt; do mego masochistycznego czynu przyczyniło się bez- lub pośrednio kilka czynników. czynnikiem pierwszym i najważniejszym był bry i jego wczorajszy dyplom zagrany tak, że łojacie i aplauz, bo na maksa super. następnie, że naturalną rzeczy koleją należało to oblać. następnie, że miasto oblewania nie było tym samym miastem, w którym stoi moje łóżko. następnie, że dystans między miastem z bry a miastem z łóżkiem pokonywał pociąg bardzo nocny i tu uścisk łapki odbiera pluszers, do którego można napisać o każdej porze coś w stylu &lt;/span&gt;&lt;span style="font-style: italic;font-family:verdana;" &gt;WezMiSprawdzJakMamSieStadWydostacIGdzieMamPrzesiadke&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:verdana;"&gt;, a pluszers nie dość że jest bardziej skuteczny niż informacja kolejowa, to jeszcze dorzuci od siebie, że przez zawiercie to całkiem nie po drodze.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:verdana;"&gt; no i wreszcie czynnik najbardziej przyziemny, czyli ten, że rano do roboty. kwestia czy-opłaca-się-zmywać-tusz-na-dwie-godziny została rozstrzygnięta na korzyść nawet-jeśli-się-nie-opłaca-to-i-tak-zmyję-i-za-dwie-godziny-pomaluję-się-na-nowo. w ramach podtrzymywania rytuałów. gdzie te czasy, gdy się człowiek malował na zapas na trzy dni, bo po pracy biegł w góry spać w namiocie na wierzchołku albo w jaskini, żeby o piątej rano się wykokonić ze śpiwora i gnać na dół we mgle i wśród owiec po to, by znów robić tosty angielskim burżujom...&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:verdana;"&gt; tak więc nigdy więcej w życiu nie wypiję tajgera, już wolę zasnąć w pracy z nosem w enterze.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8070785891377637713-3980023799694230162?l=paproszkolandia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://paproszkolandia.blogspot.com/feeds/3980023799694230162/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://paproszkolandia.blogspot.com/2009/06/pierwszy-raz.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8070785891377637713/posts/default/3980023799694230162'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8070785891377637713/posts/default/3980023799694230162'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://paproszkolandia.blogspot.com/2009/06/pierwszy-raz.html' title='pierwszy raz'/><author><name>karina</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13858840377860110694</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/-YRC0qtgG-Sg/ToBAmh2u5zI/AAAAAAAARKg/wEF_R8CdMZs/s1600/PICT2308.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8070785891377637713.post-7212982230502545231</id><published>2009-06-15T13:14:00.007+02:00</published><updated>2009-10-18T13:42:52.134+02:00</updated><title type='text'>sposób na film</title><content type='html'>&lt;span style="font-family:verdana;"&gt;&lt;br /&gt;już myślałam, że śpimy, ale mnie z opadania w niebyt przywraca do jawy głos z ciemności:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:verdana;"&gt;- wymyśl jakąś grę albo zagadkę i jak ty wygrasz, to oglądamy jutro &lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:verdana;"&gt;"jabłka adama&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:verdana;"&gt;", a jak ja to "kaspara hausera&lt;/span&gt;&lt;span style="font-style: italic;font-family:verdana;" &gt;".&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:verdana;"&gt;- hm.&lt;/span&gt;&lt;span style="font-style: italic;font-family:verdana;" &gt;..&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:verdana;"&gt; kto ma większe cycki, ten wygrywa!&lt;br /&gt;tu następuje długie i obustronne zastanawianie się nad &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;jednak&lt;/span&gt; mądrzejszą (i bardziej sprawiedliwą) rywalizacją, ale trwa tak długo, że znowu myślę, że już śpimy. i znowu nie mam racji, bo nagle słyszę:&lt;br /&gt;- dobra, obejrzymy jabłka.&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-style: italic;font-family:verdana;" &gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8070785891377637713-7212982230502545231?l=paproszkolandia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://paproszkolandia.blogspot.com/feeds/7212982230502545231/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://paproszkolandia.blogspot.com/2009/06/sposob-na-film.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8070785891377637713/posts/default/7212982230502545231'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8070785891377637713/posts/default/7212982230502545231'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://paproszkolandia.blogspot.com/2009/06/sposob-na-film.html' title='sposób na film'/><author><name>karina</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13858840377860110694</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/-YRC0qtgG-Sg/ToBAmh2u5zI/AAAAAAAARKg/wEF_R8CdMZs/s1600/PICT2308.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8070785891377637713.post-4772710801626474063</id><published>2009-06-10T16:41:00.005+02:00</published><updated>2010-04-30T13:46:45.931+02:00</updated><title type='text'>telefon pociągowy</title><content type='html'>&lt;span style="font-family:verdana;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(51, 153, 153);"&gt;-&lt;/span&gt; no i jak, jedziesz?&lt;br /&gt;- jadę.&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(51, 153, 153);"&gt;-&lt;/span&gt; z przedziałami masz czy taki... ten...?&lt;br /&gt;- pospieszny, z przedziałami.&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(51, 153, 153);"&gt;-&lt;/span&gt; no i jak tam?&lt;br /&gt;- tłumy ludzi, wszyscy kurde nad morze jadą.&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(51, 153, 153);"&gt;-&lt;/span&gt; nad morze?&lt;br /&gt;- ten pociąg jedzie dalej do kołobrzegu, zawalony na maksa.&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(51, 153, 153);"&gt;-&lt;/span&gt; ale siedzisz?&lt;br /&gt;- siedzę. przyszłam wcześniej.&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(51, 153, 153);"&gt;-&lt;/span&gt; a masz też tam ludzi w swoim przedziale?&lt;br /&gt;- pełno.&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(51, 153, 153);"&gt;-&lt;/span&gt; &lt;span style="font-style: italic;"&gt;(radośnie)&lt;/span&gt; to pozdrów ich wszystkich!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8070785891377637713-4772710801626474063?l=paproszkolandia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://paproszkolandia.blogspot.com/feeds/4772710801626474063/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://paproszkolandia.blogspot.com/2009/06/telefon-pociagowy.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8070785891377637713/posts/default/4772710801626474063'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8070785891377637713/posts/default/4772710801626474063'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://paproszkolandia.blogspot.com/2009/06/telefon-pociagowy.html' title='telefon pociągowy'/><author><name>karina</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13858840377860110694</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/-YRC0qtgG-Sg/ToBAmh2u5zI/AAAAAAAARKg/wEF_R8CdMZs/s1600/PICT2308.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8070785891377637713.post-3437538056884743463</id><published>2009-06-09T18:56:00.004+02:00</published><updated>2009-10-18T13:43:34.130+02:00</updated><title type='text'>bilans</title><content type='html'>&lt;span style="font-family:verdana;"&gt;&lt;br /&gt;bilans dnia z cyklu &lt;span style="font-style: italic;"&gt;minięci po drodze&lt;span style="font-style: italic;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;:&lt;br /&gt;&gt; trzy martwe gołębie - na ulicy&lt;br /&gt;&gt; jeden &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;przepołowiony&lt;/span&gt; jeż (też martwy, nawet bardzo - nie oszukujmy się) - na chodniku&lt;br /&gt;&gt; jedna anna dymna (zwiewne suknie plus półuśmiech giocondy) - na plantach&lt;br /&gt;&gt; sobowtór mojej pandy - ciągnięty w koszyku na kółkach (!) i lamentujący w zaskakująco taki sam sposób jak paproch&lt;br /&gt;&gt; świr strzelający do nadjeżdżających samochodów z wyimaginowanego kałacha - na środku pasów podczas czerwonego (miny kierowców - bezcenne)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;starczy jak na jeden dzień. wieczór zapowiadają spokojny, w porywach do pistacjowej czekolady i &lt;span style="font-style: italic;"&gt;trzech panów w łódce (nie licząc psa)&lt;/span&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8070785891377637713-3437538056884743463?l=paproszkolandia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://paproszkolandia.blogspot.com/feeds/3437538056884743463/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://paproszkolandia.blogspot.com/2009/06/bilans.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8070785891377637713/posts/default/3437538056884743463'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8070785891377637713/posts/default/3437538056884743463'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://paproszkolandia.blogspot.com/2009/06/bilans.html' title='bilans'/><author><name>karina</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13858840377860110694</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/-YRC0qtgG-Sg/ToBAmh2u5zI/AAAAAAAARKg/wEF_R8CdMZs/s1600/PICT2308.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8070785891377637713.post-8759461853914903527</id><published>2009-06-08T19:54:00.005+02:00</published><updated>2010-02-02T11:16:58.484+01:00</updated><title type='text'>kangur</title><content type='html'>&lt;span style="font-family:verdana;"&gt;&lt;br /&gt;obliczyłam (choć z liczeniem zawsze było mi bardziej, niż kiepsko i wciąż mam kompleksy na punkcie tabliczki mnożenia), że to tak, jakbym ja wskoczyła na czwarte piętro! albo trzecie parter wkalkulowując. jakbym sobie tak po prostu stała pod blokiem, odbiła się i sru, jestem u sąsiadów na balkonie. tych z trzeciego, co ich nie lubię, więc w sumie po co wskakiwać...&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:verdana;"&gt; ale JAK ten minipaproszek to robi?! aż wzięłam miarkę i zmierzyłam. drzwi zmierzyć było łatwo - są w miarę stacjonarne. paproch z natury bywa mało stacjonarny, no chyba że śpi. nie spała, więc mierzenie szło opornie, na raty i z wyrzutem na pyszczku (&lt;/span&gt;&lt;span style="font-weight: bold;font-family:verdana;" &gt;jej&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:verdana;"&gt; wyrzutem i &lt;/span&gt;&lt;span style="font-weight: bold;font-family:verdana;" &gt;jej&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:verdana;"&gt; pyszczku), ale tak w przybliżeniu, mniej więcej, około i pi razy - nomen omen - drzwi to ona ma niewiele ponad 20 cm wzrostu. a dolna listewka okna w łazienkowych drzwiach jest oddalona od podłogi o równe 140 cm. czyli fila jest skrzyżowana z kangurem, bo ona ze wzmiankowanej podłogi i do wzmiankowanej listewki skoczyła i sięgnęła i ja to widziałam własnymi okami i się nie wyprę kota ze sprężynką w pupie, choćbym chciała.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8070785891377637713-8759461853914903527?l=paproszkolandia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://paproszkolandia.blogspot.com/feeds/8759461853914903527/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://paproszkolandia.blogspot.com/2009/06/kangur.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8070785891377637713/posts/default/8759461853914903527'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8070785891377637713/posts/default/8759461853914903527'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://paproszkolandia.blogspot.com/2009/06/kangur.html' title='kangur'/><author><name>karina</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13858840377860110694</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/-YRC0qtgG-Sg/ToBAmh2u5zI/AAAAAAAARKg/wEF_R8CdMZs/s1600/PICT2308.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8070785891377637713.post-9137632601635708419</id><published>2009-06-02T10:12:00.007+02:00</published><updated>2009-10-18T13:44:15.680+02:00</updated><title type='text'>trudne wybory i rzucanie uroków</title><content type='html'>&lt;span style="font-family:verdana;"&gt;&lt;br /&gt;czemuż akurat jak wchodzę na pięć minut do sklepu i sobie niewinnie szukam sosu do makaronu, to jakiś dresiu wpada na genialny pomysł, że jedną sekundę z &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;tych samych&lt;/span&gt; pięciu minut to on sobie przeznaczy na to, żeby z &lt;strong&gt;tego samego&lt;/strong&gt; sklepu ukraść skrzynkę piwa. i że z nią zwieje. i że się przewróci na zakręcie (no dobra, tego pewnie nie miał w planach). ale że mimo to i tak zwieje.&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:verdana;"&gt;i jak tak stałam jako ta lota żona, zdziwiona nieco, że tyle się może wydarzyć w ciągu sekundy jednej jedynej, w dodatku z dwoma sosami w ręce, bo się oczywiście nie mogłam zdecydować, który wziąć - to mnie od razu oświecono (chociaż wcale się oświecenia nie domagałam), że takiemu dresiemu to psińco można zrobić czyli nic całkiem, bo policjaństwo się zainteresuje takim epizodem dopiero od straty równej polskim złotym 250 jednostkom. tak powiedziało roztrzęsione dziewczę, które tam sprzedaje. dziewczę doświadczone, bo okradzione drugi raz tego samego dnia (!) a w swojej karierze ekspedienckiej raz już tam któryś z kolei.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="font-family: verdana;"&gt;w ogóle jakaś taka komitywa od razu w sklepiku zakwitła, wszyscy zbili się w za przeproszeniem kupę i zaczęli się przekrzykiwać o monitoringach i ochroniarzach - wszyscy oprócz mnie, bo ja się nad tymi sosami zastanawiałam, czy napoli czy boloneze*. &lt;/div&gt;&lt;span style="font-family:verdana;"&gt;a dresiu z poobtłukiwanymi pewnie kolanami i łokciami musi się teraz uporać z rzuconymi na niego przez krótkodystansowych poganiaczy urokami - życzeniami połamania nóg i udławienia się tym piwem ukradzionem. &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="font-family: verdana;" face="verdana"&gt;&lt;br /&gt;*wygrał napoli.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8070785891377637713-9137632601635708419?l=paproszkolandia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://paproszkolandia.blogspot.com/feeds/9137632601635708419/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://paproszkolandia.blogspot.com/2009/06/trudne-wybory-i-rzucanie-urokow.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8070785891377637713/posts/default/9137632601635708419'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8070785891377637713/posts/default/9137632601635708419'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://paproszkolandia.blogspot.com/2009/06/trudne-wybory-i-rzucanie-urokow.html' title='trudne wybory i rzucanie uroków'/><author><name>karina</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13858840377860110694</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/-YRC0qtgG-Sg/ToBAmh2u5zI/AAAAAAAARKg/wEF_R8CdMZs/s1600/PICT2308.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8070785891377637713.post-1650412237996326099</id><published>2009-06-01T10:07:00.020+02:00</published><updated>2009-12-25T01:43:41.409+01:00</updated><title type='text'>a turnau grau i śpiewau</title><content type='html'>&lt;span style="font-family: verdana;font-family:verdana;font-size:100%;"  &gt;&lt;br /&gt;więc uczta dla ucha, jakość sama w sobie, wiadomo. do tego świeże parkowe powietrze, brak zapowiadanej burzy co bokiem przeszła łaskawie i wszystko byłoby cacy, gdyby nie rozwydrzony bachor, który mi kopał z tyłu w krzesło. normalnie nie wytrzymałam w końcu i się odwróciłam do bachora. i co zrobiłam? KOTKIEM go nazwałam! no po prostu nie wierzę. zamiast kwasem bachora opryskać, wiązankę puścić mięsną niewysmażoną, w przedziałek napluć, to: "kotku, czy mogłabyś nie kopać mi w krzesło?"&lt;em&gt;&lt;/em&gt; KOTKU! rany boskie. jad mi aż ciekł po brodzie, ale "kotku" powiedziałam. bachor uspokoił swoje giry na minutę, po czym znowu mi oczywiście w krzesło napierdzielał i kontemplację uniemożliwiał.&lt;br /&gt;(na szczęście zdołałam wyłapać smaczka ze sceny - &lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: verdana;font-family:verdana;font-size:100%;"  &gt;"jaki to smutek, gdy od przyczyny się urwie skutek..&lt;/span&gt;&lt;span style="font-style: italic; font-family: verdana;font-family:verdana;font-size:100%;"  &gt;.&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: verdana;font-family:verdana;font-size:100%;"  &gt;")&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;p style="font-family: verdana;font-family:verdana;" &gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;jak się potem &lt;span style="color: rgb(51, 153, 153);"&gt;M&lt;/span&gt; wyżołądkowałam, to mnie hitlerem nazwał i że nie chce mieć ze mną dzieci powiedział, dziad. żarcik subtelny jak armia czerwona. ekstra, senkju.&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p style="font-family: verdana;font-family:verdana;" &gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8070785891377637713-1650412237996326099?l=paproszkolandia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://paproszkolandia.blogspot.com/feeds/1650412237996326099/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://paproszkolandia.blogspot.com/2009/06/turnau-grau-i-spiewau.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8070785891377637713/posts/default/1650412237996326099'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8070785891377637713/posts/default/1650412237996326099'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://paproszkolandia.blogspot.com/2009/06/turnau-grau-i-spiewau.html' title='a turnau grau i śpiewau'/><author><name>karina</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13858840377860110694</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/-YRC0qtgG-Sg/ToBAmh2u5zI/AAAAAAAARKg/wEF_R8CdMZs/s1600/PICT2308.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8070785891377637713.post-2915418729868473122</id><published>2009-05-31T12:32:00.006+02:00</published><updated>2010-02-02T11:19:32.530+01:00</updated><title type='text'>z kamerą wśród zwierząt</title><content type='html'>&lt;span style="font-family:verdana;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:verdana;"&gt;zaobserwowałam, że jako jedyny domownik wchodzę do kuchni normalnie.&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(51, 153, 153);"&gt;M&lt;/span&gt; wchodzi na pokornego - żeby wejść, musi się najpierw schylić. nie, nie mieszkamy w kingsajzie ani w kopalni soli w wieliczce, po prostu jest niewymiarowym chudo-długim bambusem i kupowanie spodni to droga krzyżowa po sklepach, a wszystkie łóżka są według niego produkowane dla karzełków.&lt;br /&gt;paprochy natomiast do kuchni wchodzą na jackie chana - pędzą biegiem i na skręcie wskakują na ścianę, odbijają się pod kątem, co zmienia trajektorię lotu i lądują już w kuchni i jeszcze w podskokach. zadowolone przy tym jak dziecko przeskakujące kałuże.&lt;br /&gt;więc mieszkam sobie z żyrafem i dżakiczanami. niezłe zoo.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;p&gt;&lt;span style="font-family:Verdana;"&gt;&lt;/span&gt; &lt;/p&gt;&lt;p&gt; &lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8070785891377637713-2915418729868473122?l=paproszkolandia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://paproszkolandia.blogspot.com/feeds/2915418729868473122/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://paproszkolandia.blogspot.com/2009/05/z-kamera-wsrod-zwierzat.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8070785891377637713/posts/default/2915418729868473122'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8070785891377637713/posts/default/2915418729868473122'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://paproszkolandia.blogspot.com/2009/05/z-kamera-wsrod-zwierzat.html' title='z kamerą wśród zwierząt'/><author><name>karina</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13858840377860110694</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/-YRC0qtgG-Sg/ToBAmh2u5zI/AAAAAAAARKg/wEF_R8CdMZs/s1600/PICT2308.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8070785891377637713.post-3601514209966133303</id><published>2009-05-29T23:08:00.012+02:00</published><updated>2009-10-18T13:47:39.718+02:00</updated><title type='text'>złanoc</title><content type='html'>&lt;span style="font-family:verdana;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:verdana;"&gt;koszmary mam. wrzeszczę przez sen zestawem dźwięków nieartykułowanych. no bo kurde – albo mi się śni hospicjum dla kotów, albo że mnie ktoś opryskuje obsikaną wodą z kibla. no i jak mam się z krzykiem nie budzić?&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:verdana;"&gt;po fakcie muszę być natychmiast doprzytulona, więc &lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:verdana;"&gt;mój osobisty gołstbaster wybudza się w trybie nagłym ze swego snu sprawiedliwych (w czym efektywnie pomagają mu okrzyki z innego wymiaru) i pełni swą powinność. nawet skutecznie.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:Verdana;"&gt;dobrze, że przynajmniej nie lunatykuję.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;p&gt;&lt;span style="font-family:Verdana;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8070785891377637713-3601514209966133303?l=paproszkolandia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://paproszkolandia.blogspot.com/feeds/3601514209966133303/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://paproszkolandia.blogspot.com/2009/05/koszmary-mam.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8070785891377637713/posts/default/3601514209966133303'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8070785891377637713/posts/default/3601514209966133303'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://paproszkolandia.blogspot.com/2009/05/koszmary-mam.html' title='złanoc'/><author><name>karina</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13858840377860110694</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/-YRC0qtgG-Sg/ToBAmh2u5zI/AAAAAAAARKg/wEF_R8CdMZs/s1600/PICT2308.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8070785891377637713.post-298650723994041685</id><published>2009-05-27T23:52:00.015+02:00</published><updated>2009-10-18T13:48:05.463+02:00</updated><title type='text'>śmierć ponurakom</title><content type='html'>&lt;span style="font-family:verdana;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:verdana;"&gt;wyjątkowo zdradziłam rower. bo pada, czy coś tam. wsiadam do tramwaju - same ponuraki, norma. ponurak ze słuchawkami, ponurak zza gazety, ponurak z siatą, ponurak bez siaty, ponurak wystukujący esemesa. ja jestem trochę mniejszy ponurak, bo mam różowe rajstopy akurat chociaż i przynajmniej. &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:verdana;"&gt;a w tramwaju ponuraki słyszą głosy...&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:verdana;"&gt;był już turnau, który mnie zapewniał, że było mu przyjemnie być moim przewodnikiem na tej trasie. była dymna, która przystanki zapowiadała taką barwą głosu, jakby prezentowała wyszukane afrodyzjaki. no i był też globisz, który "powstańców wielkopolskich" mówił mniej więcej jak "wtem na skraju lasu pojawił się potwór z bagien".&lt;br /&gt;a teraz głosy zmieniły się w dziecięce! małe bączki seplenią do mikrofonu, a wszystkie ponuraki uśmiechają się pod nosem. no bo jak tu się nie uśmiechać, kiedy się słyszy "następny p&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;s&lt;/span&gt;ystanek - hala ta&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;l&lt;/span&gt;gowa".&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:verdana;"&gt;dzień dziecka blisko, chyba o to chodzi. gińcie ponuraki.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:Verdana;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8070785891377637713-298650723994041685?l=paproszkolandia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://paproszkolandia.blogspot.com/feeds/298650723994041685/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://paproszkolandia.blogspot.com/2009/05/wyjatkowo-jade-do-pracy-nie-na-rowerze.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8070785891377637713/posts/default/298650723994041685'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8070785891377637713/posts/default/298650723994041685'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://paproszkolandia.blogspot.com/2009/05/wyjatkowo-jade-do-pracy-nie-na-rowerze.html' title='śmierć ponurakom'/><author><name>karina</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13858840377860110694</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/-YRC0qtgG-Sg/ToBAmh2u5zI/AAAAAAAARKg/wEF_R8CdMZs/s1600/PICT2308.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8070785891377637713.post-7255511591098283171</id><published>2009-05-20T10:40:00.022+02:00</published><updated>2010-02-02T11:20:43.090+01:00</updated><title type='text'>ćmuszki</title><content type='html'>&lt;span style="font-family:verdana;"&gt;&lt;br /&gt;no nie wierzę! to, że ja mam pierdolca na punkcie paproszków i gadam do nich jak do dzieci, to akurat&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:verdana;"&gt; fakt powszechny i &lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:verdana;"&gt;nowość żadna. że &lt;span style="color: rgb(51, 153, 153);"&gt;M&lt;/span&gt; też się do nich ciećka i nazywa siebie tatusiem - też już nie dziwne. ale że nawet jego rodzice (widząc paprochy pierwszy raz w życiu) artykułują z siebie kaskady zdrobnień i zafascynowani wieczornym polowaniem na ćmy przemawiają z rozkoszą do łapserdaków skaczących po kuchni w szale nagonki na robactwo: "&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:verdana;"&gt;szukaj ćmuszki, &lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:verdana;"&gt;no gdzie ta ćmuszka?&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:verdana;"&gt;" albo "a czyj to ogonek?"...!&lt;br /&gt;świat się kończy, ludzie się rozmiękczają, paprochy i tak mają wszystko w swoich puchatkowatych pupach, ćmy w panice kołują pod sufitem, a ja... nanoszę na misterną mapę lokale, które od dawna nie istnieją - taką mam superfuchę, że łojezu.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:Verdana;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8070785891377637713-7255511591098283171?l=paproszkolandia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://paproszkolandia.blogspot.com/feeds/7255511591098283171/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://paproszkolandia.blogspot.com/2009/05/no-nie-wierze-to-ze-ja-mam-pierdolca-na.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8070785891377637713/posts/default/7255511591098283171'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8070785891377637713/posts/default/7255511591098283171'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://paproszkolandia.blogspot.com/2009/05/no-nie-wierze-to-ze-ja-mam-pierdolca-na.html' title='ćmuszki'/><author><name>karina</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13858840377860110694</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/-YRC0qtgG-Sg/ToBAmh2u5zI/AAAAAAAARKg/wEF_R8CdMZs/s1600/PICT2308.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8070785891377637713.post-5214653555778625015</id><published>2009-05-19T20:07:00.018+02:00</published><updated>2009-10-18T13:50:07.728+02:00</updated><title type='text'>dlaczego się spóźniam do pracy</title><content type='html'>&lt;span style="font-family:verdana;"&gt;&lt;br /&gt;fila ma nowe hobby. na dźwięk budzika przybiega, wskakuje mi na klatę i błyskawicznie zasypia. albo przynajmniej udaje, że śpi. po siedmiu minutach zadrzemkowany budzik odzywa się na nowo, mała się przeciąga, robi MIŁ, zmienia pozycję i śpi dalej.&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;dlatego&lt;/span&gt; się do pracy spóźniam.&lt;br /&gt;bo mija kolejne siedem minut i kolejne, ale nie mogę przecież tak po prostu&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:verdana;"&gt; strzepnąć paprocha&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:verdana;"&gt; i sobie wstać. zwłaszcza że uruchamiają jej się trybi&lt;span style="font-family:verdana;"&gt;ki&lt;/span&gt;, a w odpowiedzi na pytanie "&lt;span style="font-family:verdana;"&gt;no co?"&lt;/span&gt; daje mi noska w noska.&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:verdana;"&gt;pożreć to za mało.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:Verdana;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8070785891377637713-5214653555778625015?l=paproszkolandia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://paproszkolandia.blogspot.com/feeds/5214653555778625015/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://paproszkolandia.blogspot.com/2009/05/dlaczego-sie-spozniam-do-pracy.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8070785891377637713/posts/default/5214653555778625015'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8070785891377637713/posts/default/5214653555778625015'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://paproszkolandia.blogspot.com/2009/05/dlaczego-sie-spozniam-do-pracy.html' title='dlaczego się spóźniam do pracy'/><author><name>karina</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13858840377860110694</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/-YRC0qtgG-Sg/ToBAmh2u5zI/AAAAAAAARKg/wEF_R8CdMZs/s1600/PICT2308.jpg'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8070785891377637713.post-4109708318168478335</id><published>2009-05-17T10:09:00.012+02:00</published><updated>2009-10-18T13:49:41.088+02:00</updated><title type='text'>robale</title><content type='html'>&lt;span style="font-family:verdana;"&gt;&lt;br /&gt;sezon na robale oficjalnie rozpoczęty. wczoraj wpadła w odwiedziny pierwsza mucha. jakaś taka zapasiona i zdezorientowana, chyba zeszłoroczna. pewnie przesiedziała całą zimę zabunkrowana gdzieś na balkonie, po czym jako pierwszy punkt wiosennej wyprawy &lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:verdana;"&gt;wybrała na swoje nieszczęście &lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:verdana;"&gt;jaskinię lwa. a nawet dwóch lwów. bo paprochy zainteresowały się nią w stopniu bardzym, błyskawicznie odrywając się od swoich pracochłonnych obowiązków typu mycie tylnej łapki w pozycji jogina.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:verdana;"&gt;obcy na ich terenie. mniejszy, mobilny i bogaty w białko, co znaczy, że należy go unicestwić. najpierw jednak zmaltretować. dopiero jak nie będzie już skłonny do hasania, można go w ostateczności skonsumować. niestety mucha pokrzyżowała paprochom mordercze plany zaczepiania jej do utraty skrzydeł, bo po pierwszym ataku schowała się do małej dziury przy podłodze. paprochy przez dobry kwadrans tkwiły w hipnotycznym bezruchu pyszczkami skierowane w stronę pobzykującej dziurki. kilka prób wciskania kończyn do środka też nie poskutkowało (pazur się zmieszczał co najwyżej), więc zawiedzione poszły do kuchni najeść się chrupków.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:verdana;"&gt;&lt;br /&gt;dziś natomiast zarejestrowano odwiedziny większego kalibru - potwór pt. ćma zataczał kręgi wokół lampy pod sufitem, a kręgi tej samej średnicy zataczały paprochy, tylko po podłodze. no i dobra, niech się pobawią - zgasiliśmy światło, więc ćma obniżyła pułap i to był największy błąd jej ćmiego życia. bo chwilę potem, po metodycznym ataku morderców o aparycji puchatych niewiniątek, czołgała się po ziemi i był to początek końca. jak zdalnie sterowane autko sunęła w agonalnych zakrętach między ośmioma śmiercionośnymi łapkami byle dalej, acz na oślep, a paprochy nie dawały jej szans na ratunek.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:verdana;"&gt;ja tam robali nie lubię, nie mam nic przeciwko likwidacji egzemplarzy, które mi do mieszkania imigrują, byle tylko paprochom nie zaszkodziły na żołądek.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:Verdana;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8070785891377637713-4109708318168478335?l=paproszkolandia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://paproszkolandia.blogspot.com/feeds/4109708318168478335/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://paproszkolandia.blogspot.com/2009/05/robale.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8070785891377637713/posts/default/4109708318168478335'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8070785891377637713/posts/default/4109708318168478335'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://paproszkolandia.blogspot.com/2009/05/robale.html' title='robale'/><author><name>karina</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13858840377860110694</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/-YRC0qtgG-Sg/ToBAmh2u5zI/AAAAAAAARKg/wEF_R8CdMZs/s1600/PICT2308.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8070785891377637713.post-411040948690086198</id><published>2009-05-14T19:32:00.021+02:00</published><updated>2009-10-18T13:49:15.530+02:00</updated><title type='text'>nocne ciastko</title><content type='html'>&lt;span style="font-family:verdana;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:verdana;"&gt;ciemna noc, paprochy zasnęły synchronicznie w momencie zgasu światła, my pogadalim horyzontalnie i też już prawie śpimy.&lt;br /&gt;ale byłoby zbyt piełknie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- jestem głodna.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:verdana;"&gt;- ja też. śpij już.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:verdana;"&gt;- głodna jestem, muszę coś zjeść!&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:verdana;"&gt;- o nie, to ja specjalnie dla ciebie zrezygnowałem z kolacji, żeby być w łóżku szybciej.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:verdana;"&gt;- no nie zasnę jak jestem głodna.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:verdana;"&gt;- śpij.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:verdana;"&gt;no dobra, może zasnę jednak, tak mi się wychodzić nie chce spod kołdry. no i paprochy się mogą rozbudzić, a wtedy to koniec. jedna owca, druga owca, trzecia owca... w życiu, kurde! wyskakuję z łóżka, biegnę do kuchni, wpycham ciastko do buzi, przybiegam z powrotem, wskakuję pod kołdrę, pięć sekund.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:verdana;"&gt;- co ty robisz?&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:verdana;"&gt;- ...&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:verdana;"&gt;- gdzie byłaś? &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:verdana;"&gt;- ...&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:verdana;"&gt;- jadłaś coś!&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:verdana;"&gt;- ...&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:verdana;"&gt;- CIASTKO ZJADŁAŚ!&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:verdana;"&gt;hehe, loooser, ja mam ciastko, a ty nie. pełną buzię ciastka.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:verdana;"&gt;- i co, może pójdziesz zęby umyć drugi raz?&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:verdana;"&gt;kręcę głową, że nie. (nie mogę mówić, bo mam ciastko w buzi.&lt;/span&gt;)&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:verdana;"&gt;- czy ty nie oglądałaś "było sobie życie"?! jak się je słodkie, a potem nie myje zębów, to spadają takie worki cukru i te robaki je rozładowują i tak się psują zęby!&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:verdana;"&gt;najpierw długo cisza....... i wtedy zaczynam chrupać moje ciastko.&lt;br /&gt;to był zamierzony efekt. rozpocząć hałaśliwe miażdżenie szczękami w najlepszym momencie.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:verdana;"&gt;no, mogę mówić.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:verdana;"&gt;- nie robaki, tylko bakterie. jak moi współlokatorzy z łaziennej.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:verdana;"&gt;bo przez jakiś czas na studiach wynajmowałam mieszkanie z parą, która była podobna do tych dwóch złych bakterii z "było sobie życie".&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:verdana;"&gt;(a potem i tak wstałam jeszcze raz, żeby sobie kanapkę zrobić...)&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:Verdana;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8070785891377637713-411040948690086198?l=paproszkolandia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://paproszkolandia.blogspot.com/feeds/411040948690086198/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://paproszkolandia.blogspot.com/2009/05/jestem-godna.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8070785891377637713/posts/default/411040948690086198'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8070785891377637713/posts/default/411040948690086198'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://paproszkolandia.blogspot.com/2009/05/jestem-godna.html' title='nocne ciastko'/><author><name>karina</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13858840377860110694</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/-YRC0qtgG-Sg/ToBAmh2u5zI/AAAAAAAARKg/wEF_R8CdMZs/s1600/PICT2308.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8070785891377637713.post-4112067810168084621</id><published>2009-05-13T23:09:00.011+02:00</published><updated>2011-09-26T13:00:22.072+02:00</updated><title type='text'>czapątek</title><content type='html'>&lt;span style="font-size: 100%;"&gt;&lt;span style="font-family: verdana;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: 100%;"&gt;&lt;span style="font-family: verdana;"&gt;bloga będę pisać.&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: verdana;"&gt;&lt;br /&gt;ale obciach.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: 100%;"&gt;&lt;span style="font-family: verdana;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8070785891377637713-4112067810168084621?l=paproszkolandia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://paproszkolandia.blogspot.com/feeds/4112067810168084621/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://paproszkolandia.blogspot.com/2009/05/bloga-bede-pisac.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8070785891377637713/posts/default/4112067810168084621'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8070785891377637713/posts/default/4112067810168084621'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://paproszkolandia.blogspot.com/2009/05/bloga-bede-pisac.html' title='czapątek'/><author><name>karina</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13858840377860110694</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/-YRC0qtgG-Sg/ToBAmh2u5zI/AAAAAAAARKg/wEF_R8CdMZs/s1600/PICT2308.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry></feed>
